Jaki pomnik dla Korfantego?

Jaki pomnik dla Korfantego?

Szkoda, że siemianowiczanin Wojciech Korfanty tego nie doczekał. Pomnik w Katowicach, teraz w Warszawie. W materiałach propagandowych umieszcza się go w gronie Ojców odzyskania przez Polskę niepodległości…

Dyktator III Powstania Śląskiego zalazł za skórę swoim ciętym językiem nie tylko Niemcom (w czasach kiedy był posłem do Reichstagu), ale przede wszystkim Marszałkowi Piłsudskiemu oraz jego poplecznikom rządzącym Śląskiem.

Po powrocie z emigracji do kraju zmarł nagle 17 sierpnia 1939 roku, a więc tuż przed wybuchem II wojny światowej. Nazwisko Wojciecha Korfantego otwierało niemiecką tzw. listę proskrypcyjną „polaczków”, których należy się pozbyć w pierwszym rzędzie jak będzie do tego okazja.

Kiedy okupant wkroczył do Katowic to pierwsze co zrobiono to otwarto grób Wielkiego Ślązaka. O tej mało znanej okoliczności wspominał nieżyjący już Rudolf Maroń, były prezes Centrostalu Górnośląskiego a także publicysta. Oto cytat z jego książki „Syn króla bezrobotnych” wydanej w 2002 roku:

„Grób Korfantego otworzono. Niemcom chodziło o trzy cele:

a. sprawdzenie, czy Korfanty rzeczywiście umarł;

b. identyfikację zwłok;

c. obdukcję, a może i sekcję.

Po kilku dniach wynieśli się z cmentarza przy ul. Francuskiej. Wśród mieszkańców Katowic i okolicznych miast zaczęła krążyć uporczywa pogłoska, jakoby niemieccy lekarze mieli znaleźć we włosach Korfantego arszenik. Wniosek nasuwał się sam – jeśli go otruto, to w polskim burżuazyjnym więzieniu, bo gdzieżby indziej”.

A my zastanówmy się jaki ślad poza skromnym pomnikiem z piaskowca przed USC oraz paroma eksponatami w Muzeum Miejskim został w Grodzie Siemiona? Przydałby się może mural na ścianie kamienicy przy ul. Mysłowickiej obok której się urodził, a jeszcze lepiej Instytut Jego Pamięci, który utrwaliłby jego dorobek jako polityka, dziennikarza i dowódcy wojskowego.

A może przeznaczyć jeden z wielu niszczejących budynków na Instytut Wojciecha Korfantego, nowoczesna placówkę zajmująca się badaniami przyszłości Górnego Śląska?

ZEW

Czytaj nas, co wtorek. Powiadamiać Cię e-mailem ?

Powrót do strony głównej, czyli najnowszego wydania naszego Tygodnika