Rosomak z Siemianowic [cz.3]

Rosomak z Siemianowic [cz.3]

# To był maj

22 maja 1952 roku, rozkazem nr 52 Ministra
Obrony Narodowej, Jednostka Wojskowa nr 5045 w
Siemianowicach Śląskich stała się Wojskowymi Zakładami
Mechanicznymi, podległymi Szefostwu Wojsk
Pancernych Wojska Polskiego. Od tego momentu
zaczyna się nowy, lepszy okres dla zakładu. Produkcję
podwyższono kilkakrotnie. Rozpoczął się werbunek
ludzi do pracy. Wielu spośród starej załogi, zwolnionej
uprzednio, wróciło z powrotem (…). Nastąpiły gorące
dni. Brakowało mieszkań dla załogi. Brakowało dokumentacji
na naszą produkcję. Ile trudności przełamano
– czytamy w kronice.
Wojsko siemianowickim zakładom zaczęło wtedy
zlecać remonty lekkich pojazdów opancerzonych,
takich jak: samochody pancerne BA-64 i działa samobieżne
SU-76. Powstaje też koncepcja Stacjonarnego
Zakładu Remontowego Sprzętu Pancernego. W ten
sposób na początku lat 50. powoli klarował się przyszły
charakter zakładu. Zaczęło się od remontów
czołgów T-34-76, T34-85, IS-2 i dział samobieżnych
SU-85, SU-100, ISU-122 oraz ISU-152.
Początki pamięta płk Bolesław Szyngiera. Do
WZM trafił w 1953 roku. Jak to się stało?
Pochodzę z rodziny kolejarskiej z Rozwadowa koło
Stalowej Woli. Dzięki kolei mnie i mojej rodzinie udało
się przetrwać okupację. Sądziłem, że po wojnie zostanę
kolejarzem – opowiada pułkownik.
Tak się jednak nie stało – Bolesław Szyngiera trafił
do wojska, najpierw na roczny kurs oficerów rezerwy.
Była nas tam ponad setka. Każdy na koniec kursu
został oceniony – opowiada – Przyjechał oficer i powiedział:
„trzydziestu najlepszych zostaje w wojsku a reszta
do cywila.” Znalazłem się w tej trzydziestce.
I tak Szyngiera trafił do jednostki wojskowej
w Braniewie, gdzie został wykładowcą w szkole
podoficerskiej. W 1953 roku w Warszawie utworzono
Wojskową Akademię Techniczną.

Czytaj nas, co wtorek. Powiadamiać Cię e-mailem ?

Powrót do strony głównej, czyli najnowszego wydania naszego Tygodnika