Bić starych mistrzów?

Bić starych mistrzów?
damian bartyla bytom

W II rundzie wyborczych zmagań pojedynki jeden na jednego

BIĆ STARYCH MISTRZÓW?

4 listopada dogrywki prezydenckie (a także burmistrzowskie i wójtowskie) w regionie. Wśród kandydatów pojawiło się sporo nowych twarzy, a na scenie politycznej zaczyna być jak na arenie sportowej – obowiązuje zasada bić starych mistrzów! Młodzi, mniej znani, też chcą być na topie. Skoro jest popyt to musi być i podaż. Oto sytuacja w kilku miastach niedalekich od Grodu Siemiona.

MYSŁOWICE. Dlaczego zaczynamy od miasta nad Czarną Przemszą? Ano może dlatego, że dotychczasowy prezydent, Edward Lasok urodził się w …Siemianowicach Śląskich. Wygrał na tym, że jako przewodniczący Rady Miasta przez całe lata krytykował Grzegorz Osyrę. Ten ostatni jednak pogrążył się sam w wyniku ujawnienia afery z samookaleczeniem.

A teraz Edward Lasok prezydent, raczej urzędnik bez wyrazu, nie wszedł nawet do II rundy. Zmierzą się w niej wieloletni radny lewicy Dariusz Wójtowicz (człowiek z fantazją, który chciał stawiać pomnik Fidelowi Castro, a na bale karnawałowe przebierał się za zakonnicę! Jest jednak także pragmatykiem) z posłem PO Wojciechem Królem.

Ten ostatni jest człowiekiem mediów, pracował m.in. jako dziennikarz w Telewizji Katowice. Do ratusza ściągnął go Edwarda Lasok. Jak widać uczeń przerósł mistrza. Jak się to wszystko skończy? Wszystko zależy od prawicy bo przecież mamy tu kandydata z lewicy i ze środka sceny politycznej.

BYTOM. Teraz może skok do tego miasta. Żeby było dowcipniej obaj kandydaci – urzędujący Damian Bartyla (kojarzony z PiS) i Mariusz Wołosz (PO) wywodzą się z ruchu sportowego. Bartyla, z wykształcenia prawnik, był prezesem Polonii Bytom; Wołosz, startujący pod hasłem „Bytom to nie hasiok” działał kiedyś w boksie.

Bartyla wydobył się na prezydenta po odwołaniu w drodze referendum Piotra Koja (PO, złośliwi mówią, że rozkopał przed wyborami za dużo ulic); Wołosz, założyciel Stowarzyszenia „Przyjazny Bytom” jest dyrektorem szpitala w Mysłowicach. Ostatnio zresztą w towarzystwie eurodeputowanego prof. Jerzego Buzka składa niezapowiedziane wizyty w bytomskich szpitalach. Widać szuka poparcia.

Jak w tej sytuacji zachowa się elektorat b. wiceprezydenta Andrzeja Panka, któremu nie pomogły w kampanii mega banery? Faworytem bukmacherów jest Wołosz, za Bartylą ciągną się jeszcze sprawy sądowe.

ŚWIĘTOCHŁOWICE. Dawid Kostempski (PO) w 2010 roku został – obok Łukasza Komoniewskiego (Będzin) najmłodszym prezydentem w regionie. Po aferze obyczajowej Eugeniusza Mosia pole walki było praktycznie puste. Kostempski, urodzony w Świętochłowicach, radny katowicki i dyrektor biura prof. Jerzego Buzka wkroczył w kampanię w stylu iście amerykańskim. Bębny, baloniki, hostessy w mini.

Trzeba przyznać, że części obietnic dotrzymał – m.in. stworzył Muzeum Powstań Śląskich. Jego mocną stroną jest żona Agnieszka, radna wojewódzka. A kontrkandydat Daniel Beger? Stoi na czele Stowarzyszenia „Przyjazne Świętochłowice”. „Brak szacunku dla mieszkańców oraz brak współpracy z sąsiednimi miastami sprawia, że jesteśmy outsiderami, na których już nikt nie zwraca uwagi i dlatego często nawet myli z Siemianowicami”, oto jeden z zarzutów jaki stawia Kostempskiemu Beger.

Zarzut nieprzypadkowy, bo przecież prezydent Świętochłowic stał na czele Metropolii GZM. Poza tym Beger zarzuca Kostempskiemu nieczyste chwyty w walce politycznej.

26 października do Ratusza w Świętochłowicach wkroczyła policja. Był bowiem donos do Prokuratury, że drukuje się tu ulotki wyborcze…

Kandydatów dzieli 10 procent (na korzyść obecnego prezydenta). Okaże się to czy to dużo czy mało.

A inne dogrywki? Niezachwianą wydawałoby się pozycję Małgorzaty Mańki–Szulik w ZABRZU chce podważyć Agnieszka Rupniewska, zabrzanka, prawniczka, osoba młoda, która bywała nawet poetką i dziennikarką. Twierdzi, że nie ma osób niezastąpionych. Trudno to sobie wyobrazić, ale również zagrożona jest Grażyna Dziedzic w RUDZIE ŚLĄSKIEJ. Rękawicę rzucił jej szef Klubu Radnych PiS, przedsiębiorca Marek Wesoły.

DĄBROWA GÓRNICZA. Tutaj namaszczenie dotychczasowego prezydenta Zbigniewa Podrazy (kiedyś SLD) dla Marcina Bazylaka nie wystarczyło i będzie jednak druga runda z Marcinem Warwasem (PiS). Jeszcze słowo o ZAWIERCIU gdzie Wiktorowi Grimowi, prezydentowi w wieku jednak emerytalnym rzucił młody człowiek Łukasz Konarski.

Niespodzianką było odpadnięcie w pierwszej rundzie byłego prezydenta Ryszarda Macha, zamieszanego niekoniecznie z własnej winy w sprawy sądowe, ale też przed 70-tką. Młodzi, pełni życia i głodni sukcesów biją mistrzów? Przekonamy się.

ZEW

Czytaj nas, co wtorek. Powiadamiać Cię e-mailem ?
Powrót do strony głównej, czyli najnowszego wydania naszego Tygodnika