Zagubiony senior

Zagubiony senior

Małżeństwo z Katowic przyjechało do Siemianowic na targ. Uzgodnili, że mąż poczeka na żonę na przystanku autobusowym, a kobieta spokojnie zrobi zakupy. Gdy wróciła z nich na przystanek, męża tam nie było. Razem z rodziną zaczęli go szukać. Sytuacja była poważna, ponieważ 76-latek cierpiał na zaniki pamięci. Po nieudanych próbach odnalezienia, najbliżsi seniora zdecydowali się powiadomić o tym policjantów. Mundurowym udało się ustalić, że starszy pan wsiadł do autobusu i pojechał nim w kierunku Bańgowa, gdzie go jednak nie odnaleziono. W końcu udało im się trafić na seniora w Czeladzi. Okazało się, że mężczyzna doszedł tam pieszo.

Sytuacja to pokazuje, jak ważnym jest, aby osobie starszej, szczególnie, gdy jest schorowana, zapewnić należytą opiekę. Wprawdzie w tym wypadku rodzina zatroszczyła się o jego bezpieczeństwo i miał on założoną opaskę na ręce z danymi kontaktowymi do najbliższych. Osoby, które będą miały kontakt z seniorem z taką właśnie opaską na ręce, będą wiedziały, że należy zainteresować się jej losem i gdy zajdzie taka konieczność, udzielić pomocy

Czytaj nas, co wtorek. Powiadamiać Cię e-mailem ?

Powrót do strony głównej, czyli najnowszego wydania naszego Tygodnika