Kronika policyjna

Kronika policyjna

Złodziej złapany przez łup, który chciał ukraść

W sobotę (10 marca) popołudniu dyżurny siemianowickiej komendy otrzymał informacje, że na jednym ze szlaków kolejowych leży osoba przysypana węglem. Po przybyciu na miejsc e okazało się, że jest nią sprawca swego nieszczęścia. Przybyła na miejsce zdarzenie także Straż Pożarna, która wydobyła pechowca i przekazała w ręce policjantów. Do wypadku doszło kiedy po otwarciu jednego z wagonów z węglem przejeżdżającego pociągu, sprawca został nim przysypany.

Pod zarzutem usiłowania kradzieży opału został zatrzymany również jego kompan. 20 i 19-latek nie ponieśli żadnych poważnych obrażeń, tak więc trafili do policyjnego aresztu. Okazało się, że starszy z młodzieńców jest w zainteresowaniu mundurowych do różnych włamań. Dlatego oprócz zarzutu usiłowania kradzieży węgla ze swoim wspólnikiem, usłyszał dodatkowe zarzuty związane z wcześniejszymi kradzieżami z włamaniem. Część zrabowanego mienia została odzyskana przez stróżów prawa. Sprawa ma charakter rozwojowy i śledczy z całą pewnością spotkają się jeszcze z podejrzanymi. Kradzież z włamaniem jest zagrożona karą nawet do 10 lat więzienia.

Zgubne narkotyki

Do jednego z mieszkań w Siemianowicach Śląskich dostali się policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej, gdyż wiedzieli, że przebywający w nim 28-latek posiada narkotyki w ilościach hurtowych. Podczas wejścia do środka, mężczyzna stawiał opór policjantom, wykorzystując to jego dziewczyna chciałanarkotyki spuścić w toalecie. Natychmiastowa reakcja mundurowych pozwoliła jednak na odzyskanie marihuany. Kobieta i jej wybranek zostali zatrzymani. 22-latka usłyszała zarzut usiłowania zacierania śladów przestępstwa. Grozi jej za to nawet 5 lat więzienia. Jej partner natomiast będzie odpowiadał karnie za posiadanie i udzielanie narkotyków. Nie był to jego pierwszy kontakt z policją. Wcześniej był już notowany w sprawach narkotykowych. Jak ustalili śledczy, dla niepracującego mężczyzny handel narkotykami był źródłem utrzymania.

Głupi, czy co?

To pytanie Ne po raz pierwszy pojawia się w naszej kronice kryminalnej. Minionym tygodniu ponowni pojawili się kierowcy, którzy powinni odpowiedziec na nie.

W Dzień Kobiet podczas kontroli drogowych mundurowi wyłapali 2 kierowców, którzy zdecydowali się prowadzić samochód po tym, jak spożywali alkohol.

Pierwszy z kierujących wpadł tuż przed godziną 21.00 na ulicy Mysłowickiej. Mężczyzna został poddany badaniu stanu trzeźwości. Okazało się, że jechał swoim lexusem mając w organizmie ponad 0,5 promila alkoholu. 35-latek wkrótce usłyszy zarzut za kierowanie w stanie nietrzeźwości. Grozi mu nawet 2 lata więzienia. Po upływie kolejnej godziny stróże prawa zatrzymali do kontroli forda, tym razem kierujący nim 28-latek miał mniej niż 0,5 promila i będzie odpowiadał za wykroczenie.

W tym samym dniu w ręce drogówki wpadł 42-latek, wobec którego sąd zastosował 3 letni zakaz prowadzenia pojazdów. Mężczyzna świadomie podjął ryzyko i bez prawa jazdy jeździł samochodem. Skutkiem tego będzie kolejna sprawa, gdzie będzie występował w charakterze podejrzanego. Tyma Razem odpowie nie za wykroczenie czy przestępstwo w ruchu drogowym, ale za przestępstwo przeciwko wymiarowi sprawiedliwości. Za nie stosowanie się do orzeczonego przez sąd zakazu prowadzenia pojazdów grozi nawet 3 lata więzienia.

Nie ukryli się

Przez ostatnie dni policjanci z wydziału prewencji zatrzymali 3 poszukiwanych mężczyzn, za którymi organy sprawiedliwości wydały nakazy.

Jeden z zatrzymanych mężczyzn wpadł, ponieważ jego babcia zadzwoniła na policję i prosiła o pomoc. Kobieta nie mogła dostać się do swojego mieszkania, w którym był jej 18-letni wnuczek. Przekazała mundurowym, że boi się o jego życie albowiem młodzieniec napisał sms-a do swojej dziewczyny, że chce odebrać sobie życie. Na pomoc stróżom prawa ruszyli strażacy, którzy przy użyciu specjalistycznego sprzętu otwarli drzwi. W mieszkaniu zastali 18-latka, który był poszukiwany przez siemianowicką prokuraturę. Młodzieniec został zatrzymany i w policyjnym areszcie oczekuje na wykonanie czynności procesowych w toczącym sie przeciwko niemu postępowaniu karnym. Ten sam los podzielił 66-latek, który unikał spotkania z organami ścigania. Trzeci z zatrzymanych trafił do zakładu karnego, gdzie odbywać będzie karę aresztu za popełnione wcześniej wykroczenia kradzieży.