Dzieje jednego portretu

Dzieje jednego portretu

Dzieje jednego portretu

Mistrz i Małgorzata

Mistrz – Marian Wyrożemski (żył w latach 1913 – 2000).

Artysta malarz i ilustrator, pochodzący z Krzemieńca. Ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie. Uczył się również w Krakowie u Wojciecha Weissa i Teodora Axentowicza. Na stałe mieszkał w Bytomiu, gdzie udzielał prywatnych lekcji malarstwa. W latach 70-tych był prezesem oddziału Związku Polskich Artystów Plastyków w Katowicach.

Zasłynął jako malarz portrecista. Pracownię miał w Katowicach w starej kamienicy przy ul. Moniuszki. Pracował również jako ilustrator w śląskich wydawnictwach.

Modelka – Małgorzata Groniewska.

Po ukończeniu studiów teatrologicznych na Uniwersytecie Śląskim była jedną z najsłynniejszych modelek w latach Polski Ludowej. Pozowała m.in. do portretu Ślązaczki w sukni ślubnej Mariana Wyrożemskiego. Obraz ten znajduje się w rękach prywatnych. Małgorzatę Groniewską siemianowiczanie znają od roku 2000, kiedy to objęła funkcję dyrektora Miejskiego Ośrodka Kultury. Obecnie jest szefową Willi Fitznera – Siemianowickie Centrum Kultury. Aktywnie działa w ruchu kobiecym.

Panią Małgorzatę poprosiliśmy o przypomnienie jej przygody z mistrzem malarskim Marianem Wyrożemskim.

– Dziewczyny na obrazach Wyrożemskiego przedstawiane były z reguły jako panny młode, w półpostaci, siedzące na krześle, lekko zwrócone w lewą stronę. Młoda dziewczyna ubrana była zazwyczaj w bogaty, regionalny, śląski strój – suknię, z szerokimi, koronkowymi rękawami i dużym kołnierzem, czarną kamizelkę, na szyi ma sznury czerwonych korali, na ramionach zarzuconą wzorzystą chustę. Włosy ozdobione są szerokim wiankiem z różnych, kolorowych kwiatów. Portrety został ukazane na nieokreślonym, ciemnozielonym lub innym tle. Te portrety trafiały w ręce polskich i zagranicznych dygnitarzy wspomina szefowa Willi Fitznera.

Pamięta również, że pracownia mistrza Wyrożemskiego w Katowicach była nieogrzewana. Malarz „docieplał się wewnętrznie” łykając z piersiówki, ale modelka marzła, w dodatku nie otrzymując za pozowanie żadnego honorarium. Jako rekompensatę Wyrożemski namalował jej portret w kożuszku zakopiańskim i podarował na własność.

Natomiast śląski portret pani Małgorzaty trafił do ówczesnego dyrektora Centrozapu. Obecnie znajduje się w posiadaniu jego rodziny. Portrety innych dziewcząt z tamtych lat, Ślązaczek zdobią m.in. Urząd Wojewódzki.

ZEW

 

1 Portret Ślązaczki – pozowała Małgorzata Groniewska

2 Prywatny portret w kożuszku góralskim

3 – 4 Zdjęcia modelki z czasów PRL

5 Do dzisiaj pani Małgorzata zajmuje się promocją malarstwa. Na zdjęciu w patio Willi Fitznera

Czytaj nas, co wtorek. Powiadamiać Cię e-mailem ?

Powrót do strony głównej, czyli najnowszego wydania naszego Tygodnika