A propos patrona… [Kartka z przeszłości]

A propos patrona… [Kartka z przeszłości]

Dzisiejsza kartka z przeszłości to zdjęcie przedstawiające niewielki lokal z dużym szyldem : czytelnia im. inż. Józefa Kiedronia. Autor zdjęcia – był nim J. Soida, mający zakład w Lipinach – skupił się właśnie na owym szyldzie, chcąc udokumentować uhonorowania patrona. Zdjęcie zamieścił Ilustrowany Kurier Codzienny w 1930 roku, więc jeszcze za życia patrona. Sądzić więc możemy, że księgozbiór zakupiony został z jego darowizny. Inżynier Kiedroń, znany był bowiem ze skromności i hojności na zbożne cele. Nie jest to postać nieznana, sporo znajdujemy o nim w Internecie. Dobry życiorys znaleźliśmy w wikipedii, skąd go podajemy.

Józef Kiedroń (ur. 23 marca 1879 w Błędowicach Dolnych na Śląsku Cieszyńskim, zm. 25 stycznia 1932 w Berlinie) – polski inżynier górnik, działacz społeczny, polityk, polski minister przemysłu i handlu. Po czterech klasach szkoły ludowej w Datyniach Dolnych, mając 12 lat stracił rodziców i musiał radzić sobie sam. W roku 1898 dzięki stypendium Macierzy Szkolnej dla Księstwa Cieszyńskiego ukończył gimnazjum realne w Cieszynie, gdzie należał do polskich młodzieżowych organizacji konspiracyjnych Jedność i Znicz. Następnie studiował na Politechnice Lwowskiej, a w 1899 przeniósł się na Akademię Górniczą w Leoben (w Austrii), którą ukończył w 1902 roku.

Od roku 1902 do roku 1920 pracował w Witkowickim Gwarectwie Hutniczo-Węglowym oraz w różnych kopalniach Zagłębia Ostrawsko-Karwińskiego jako inżynier, a później prezes i członek rad nadzorczych (1906–1918). Oddał nieocenione zasługi sprawie rozwoju szkolnictwa narodowego w Cieszyńskim, organizując m.in. społeczne akcje na rzecz polskiego gimnazjum w Orłowej. Był głównym inicjatorem i współzałożycielem pierwszej polskiej szkoły górniczej na Śląsku Cieszyńskim w Dąbrowie (1907) i jej wieloletnim wykładowcą. Był działaczem w ruchu narodowym i oświatowym na Śląsku Cieszyńskim. Członek Ligi Narodowej.

W październiku 1918 zainicjował powstanie Rady Narodowej Śląska Cieszyńskiego i opracował projekt przyłączenia Księstwa Cieszyńskiego do Polski. Dwukrotnie więziony przez Czechów. Od grudnia 1920 pracował w Polskim Komitecie Plebiscytowym na Górnym Śląsku.

Od lutego 1922 dyrektor departamentu ds. śląskich Ministerstwa Przemysłu i Handlu. Od 19 grudnia 1923 r. do 16 maja 1925 r. był ministrem tegoż resortu w rządzie Władysława Grabskiego (z którego siostrą w 1902 r. się ożenił). Z myślą o rozwijaniu eksportu polskiego węgla drogą morską doprowadził do zawarcia 4 lipca 1924 r. umowy kredytowej rządu z konsorcjum francusko-polskim na budowę portu w Gdyni.

Za jego kadencji zostały nawiązane stosunki handlowe z wieloma krajami europejskimi, a zwłaszcza ze Szwecją jako największym rynkiem skandynawskim i Czechosłowacją – importerem górnośląskiego węgla a ponadto ważnym państwem tranzytowym na południe Europy. W latach 1926-1932 pełnił funkcję dyrektora Górnośląskich Zjednoczonych Hut Królewska i Laura. Jego wielką ideą był rozwój kolejnictwa krajowego, dyktowany potrzebą zwiększenia połączeń Górnego Śląska z Bałtykiem, okręgami gospodarczymi Polski i z Kresami Wschodnimi.

W 1927 roku zainicjował budowę górnośląskiej magistrali kolejowej z Gdynią. Mieszkał wówczas z rodziną (małżeństwo miało dwóch synów, Władysława i Jana) w Pałacu w Siemianowicach Śląskich.

Z kolei w portalu prawy.pl doczytaliśmy, że „po agresji czeskiej na Śląsk, w styczniu 1919 r. został razem z rodziną aresztowany. Po zwolnieniu nie mogli już wrócić do domu. Dopiero kiedy Kiedroń został pełnomocnikiem rządu polskiego, powrócili na krótko do Dąbrowy.
Ponownie aresztowany w maju 1920 r., został ciężko pobity przez czeskie bojówki. Przeżył dzięki interwencji przedstawicieli międzynarodowej komisji plebiscytowej. Po podziale Śląska Cieszyńskiego jego rodzinne strony znalazły się po czeskiej stronie. Na skutek zmian w rządzie w 1925 r. złożył dymisję i po przeprowadzce do Siemianowic pełnił funkcję dyrektora Górnośląskich Zjednoczonych Hut Królewska i Laura. Kierował też Syndykatem Polskich Hut Żelaznych w Katowicach.”

W 2013 roku siemianowickie Muzeum poświęciło mu wieczór wspomnień, po którym pamiątką jest inne zdjęcie: całego budynku, w którym ulokowano czytelnię. Oprócz niej szyldy informowały, ze znajdują się tam także restauracja oraz zakład transportu mebli Szymona Bednorza. Niestety brak informacji, jaki był adres tego budynku.

 

Czytaj nas, co wtorek. Powiadamiać Cię e-mailem ?
Powrót do strony głównej, czyli najnowszego wydania naszego Tygodnika