Już nigdy kobieta nie pobije policjanta

Już nigdy kobieta nie pobije policjanta

Gdy policjant w cywilnym ubraniu czyli tajniak, został „zaatakowany legitymacją poselską” przez posłankę Barbarę Nowacką, ten prysnął jej w twarz (czego nie wolno) z odległości mniejszej niż metr (czego też nie wolno) gazem pieprzowym – tak się przestraszył.

W ten sposób usprawiedliwiał go minister Spraw Wewnętrznych Mariusz Kamiński (chodzi o sytuację z marszu niepodległości z 2020 roku):

„Poseł Nowacka stanęła uniemożliwiając funkcjonariuszom przeprowadzenie interwencji i wyciągając w ostatniej chwili rękę na odległość około 10 centymetrów od twarzy policjanta, trzymając coś w ręce, w sytuacji hałasu, skandowania. Policjant działał w kierunku samoobrony”

Widać dał także solidną reprymendę podległym funkcjonariuszom i policjanci już się kobiet nie boją. Oto w Głogowie opancerzony policjant łapie za gardło, wali pałką i przewraca kobietę, która przechodziła nieopodal. Dzielny Zuch! Nie przestraszył się.

Tym razem jego zachowanie tłumaczył (w programie WP „Newsroom”) insp. Mariusz Ciarka, rzecznik KGP. Jak powiedział, kobieta, która została uderzona pałką i zatrzymana, miała wcześniej zachowywać się agresywnie i „grozić użyciem przemocy” względem funkcjonariuszy.

Niestety, w dzisiejszych czasach mamy coraz więcej przypadków inteligencji bezobjawowej.

Foto:twitter/otwieramy oraz radiozet, natemat.pl, rmf24

sprawy wiekszej wagi 3

Czytaj nas, co wtorek. Powiadamiać Cię e-mailem ?
Powrót do strony głównej, czyli najnowszego wydania naszego Tygodnika