Velostrada nie dla Siemianowic

ścieżka rowerowa w siemanowicach
W Siemianowicach Śląskich sukcesywnie rozbudowywana jest infrastruktura rowerowa. W 2021 roku łączna długość tras rowerowych sięgnęła niespelna 35 km.

Mimo swych 30 km dróg rowerowych Siemianowice Śląskie nie są atrakcyjnym partnerem przy tworzeniu sieci międzymiejskich dróg rowerowych.

8 velostrad powstanie w naszym regionie. Szybkie drogi rowerowe połączą Katowice z innymi miastami Górnośląsko Zagłębiowskiej Metropolii.

W sumie velostrady będą miały 120 km długości.

Pierwsze 4 przebiegać będą przez 11 miast i gmin GZM – Będzin, Chorzów, Czeladź, Dąbrowa Górnicza, Gliwice, Katowice, Mysłowice, Ruda Śląska, Sosnowiec, Świętochłowice, Zabrze.

Nie ma wśród nich Siemianowic Śląskich, co jest o tyle ciekawe, że w naszym mieście infrastruktura jest systematycznie rozbudowywana i niewiele doprawdy trzeba, by ją jeszcze lepiej wykorzystać.

Niestety, w ocenie metropolitalnych urzędników miasto widocznie nie ma na tyle potencjału politycznego, by warto sobie nim głowę zaprzątać.

Bardziej liczą się GZM z opiniami płynącymi z Sosnowca, Gliwic czy nawet niewielkich i biednych Świętochłowic. Po raz kolejny widać jak bardzo mentalnie peryferyjne są Siemianowice Śląskie dla lokalnych polityków.

Mimo, że planowane velostrady maja połączyć Katowic z innymi miastami, to wśród tych innych nie ma sąsiadujących z Katowicami Siemianowic.

Wyraźnie widać lekceważenie naszego miasta w wypowiedzi Waldemara Bojaruna:

„Dzięki podpisanym dziś porozumieniom tylko na terenie Katowic powstanie prawie 16 km dróg rowerowych o standardzie velostrady. Połączenie Katowic z Sosnowcem, Mysłowicami i Gliwicami znacznie usprawni dojazd do pracy czy zwiedzanie przy wykorzystaniu „dwóch kółek”.

Czyli bardziej interesuje go miasto odległe od Katowic 30 km, niż leżące za miedzą Siemianowice.

Co ciekawe, nikt ze strony GZM jak i władz miast nie podał żadnych argumentów za wyborem takiej a nie innej kolejności budowania rowerowych autostrad.

Mamy więc do czynienia – tak należy sądzić – z propagandowym zagraniem, mającym niwelować zniecierpliwienie aktywistów rowerowych związane z brakiem logicznej sieci dróg rowerowych w miastach metropolii, szczególnie tych o znaczeniu komunikacyjnym.

Siemianowice pojawiają się dopiero, gdy mowa o „kolejnych etapach”.

Wydaje się nam jednak, że pierwszoplanowymi powinny być odcinki do miast najbliższych Katowicom (jeśli to one maja być – a to przynależy się miastu wojewódzkiemu – środkiem planowej sieci velostrad) i prowadzić dalej wykorzystując lokalne potrzeby kolejnych miast.

velostrada w katowicach

Plan (hipotetycznych?) metropolitalnych velostrad.

(fot.arch. GZM, UM Siemianowice/W. Mateusiak)

Czytaj nas, co wtorek. Powiadamiać Cię e-mailem ?
Powrót do strony głównej, czyli najnowszego wydania naszego Tygodnika