Stosy śmieci, fetor fekalii [Śladem naszych publikacji]

Stosy śmieci, fetor fekalii [Śladem naszych publikacji]

Od naszej Czytelniczki otrzymaliśmy list, który w innym niż my świetle (czytaj poprzedni artykuł) przedstawia działanie targowiska w pobliżu ul. S. Wyspiańskiego. Przytaczamy go w całości, bo obraz to rzeczywiście odmienny. Red.

„Jak się tu żyje i handluje? Zupełnie dobrze” to fragment wypowiedzi kupca zamieszczonej w tekście pt”Targowisko” w Siemianowicach. A czy pytał ktoś, jak się żyje mieszkańcom domu przy  ul Wyspiańskiego 2 położonym w bezpośrednim sąsiedztwie tegoż targowiska ? Nie? No to proszę ruszyć wyobraźnią: mamy tu 14 garaży (czyli 14 aut) i kilka samochodów parkujących pod chmurką na podwórku posesji. I w każdy wtorek i piątek właściciele tych  pojazdów usiłują wyjechać lub wjechać z/do swojego domu w czasie funkcjonowania targowiska. I usiłują przedrzeć się ulicą (!!!) między straganami, kupującymi, kolejkami, dostawczakami i wózkami z dziećmi. Użycie klaksonu (nielegalne, bo miasto!!!) bardziej lub mniej delikatne niewiele zmienia a kierowcy pojazdów słyszą pod swoim adresem inwektywy nienadające się do zacytowania. „Gdzie się ty stara/ry …….ryjesz” to najdelikatniejsze z nich. Czasami trzeba z maski samochodu zetrzeć plowciny albo zrzucić zgniłą skórkę banana, o kopaniu w koła nie wspominając. Tak jeżdżą  „tylko” zdesperowani mieszkańcy …a jak ma dojechać   wezwana  do pomocy karetka pogotowia, straż pożarna a choćby nawet kurier? Dwa razy w tygodniu mieszkańcy Wyspiańskiego 2 znajdują się w stanie totalnego oblężenia!!!
Wizyty przyjaciół i znajomych planują w innych dniach niż wtorek i piątek.  Już nawet nie warto wspominać  o stosach  śmieci, butelek i kartonów wyrzucanych przez płot do ogrodu pod okna lokatorom, zrytym trawniku przed domem,  fetorze moczu i fekaliach  pod wiaduktem w te dni!!!  Swego czasu mieszkańcy prowadzili obfitą korespondencję z Spółdzielnią Mieszkaniową Michał (bo to jej teren) z prośbami o uregulowanie żywiołu targowiska  ale skończyło się tylko uprzejmą wymianą pism urzędowych. I dalej nikt nic nie może. To może z łaski swojej Pan/Pani dziennikarz zanim zacytuje pana handlarza, któremu tu się „żyje i handluje dobrze” zastanowi się czy naprawdę „tu” się tak dobrze żyje? A może porozmawia też z mieszkańcami Wyspiańskiego 2 na ten sam temat?”

Czytaj nas, co wtorek. Powiadamiać Cię e-mailem ?
Powrót do strony głównej, czyli najnowszego wydania naszego Tygodnika