Rosomak z Siemianowic [cz.9]

Rosomak z Siemianowic [cz.9]

# Czołgi jak nowe

W latach 60. płk Szyngiera został kierownikiem
wydziału czołgowego. W tym czasie w zakładzie były
jeszcze wydziały: silnikowy i pomocniczy.
Wtedy najlepiej się czułem. Miałem bezpośredni
kontakt ze sprzętem i bezpośredni kontakt z ludźmi –
mówi pułkownik.
W WZM wykonywano wówczas remonty
czołgów T-34. Patenty modernizacyjne, czyli wzory
techniczne trafiały do siemianowickich zakładów
z Ośrodka Badawczego Sprzętu Pancernego
i Motoryzacji w Sulejówku. I tak w czołgach T-34
siemianowicka załoga zainstalowała podgrzewacz
wodno-olejowy i wprowadziła elektryczne pompy
podnoszące ciśnienie w uruchomianym silniku.
Czołgi niezależnie od pory roku stały na zewnątrz.
Proszę sobie wyobrazić uruchomienie takiego sprzętu
zimą – wspomina Szyngiera – co prawda stosowano
wówczas jeszcze radzieckie grzejki, ale nie bardzo
się sprawdzały przy siarczystych mrozach. Dlatego
zmiana, którą wtedy zrobiliśmy, była dla wojska ważna.
Następna modernizacja miała przystosować czołg
do pokonania przeszkody wodnej.
Uszczelniliśmy kadłub i wyprowadziliśmy powietrze
rurą do wieży. Na tym skończyła się era czołgu T-34 –
opowiada płk Szyngiera.
Następnie do zakładu trafiły czołgi rodziny T-54.
W lipcu 1970 roku, w miesięczniku „Wojskowy Przegląd
Techniczny”, ukazał się obszerny materiał na
temat zakładu zatytułowany „W czołgowej klinice”.
Jego autor, ppłk mgr inż. Władysław Majta, opisał
poszczególne etapy produkcji i wychwalał nowoczesne
rozwiązania techniczne, jakie zastosowano
w WZM oraz sprawny i dobrze zorganizowany
cykl remontowy. Opis zaczyna się w chwili, gdy
niesprawne czołgi koleją trafiają do siemianowickiego
zakładu. Problem ich rozładunku i ustawienia w odpowiednim
miejscu na placu wyczekiwania rozwiązuje
suwnica bramowa i gąsienicowy ciągnik pancerny (do
dziś zachowała się suwnica z tamtego czasu, choć już
nie jest używana).
Umyty, częściowo rozbrojony, oznaczony
numerem zlecenia fabrycznego czołg zmienia
się od tej chwili w tzw. fundusz remontowy – opisywał
autor i podkreślał, że na tym etapie bardzo ważne
było prawidłowe mycie pojazdu.

Czytaj nas, co wtorek. Powiadamiać Cię e-mailem ?

Powrót do strony głównej, czyli najnowszego wydania naszego Tygodnika