Przedwiośnie – trawy znowu płoną

wypalanie

W Polsce w 2018 roku odnotowano 149 434 pożarów, wśród których 48 767 (33% wszystkich pożarów w Polsce) to pożary traw na łąkach i nieużytkach rolnych. Ten rok zaczął się bardzo nieciekawie. W pierwszych dnia marca na Podbeskidziu zginął w wyniku pożaru traw mężczyzna, który spalił się w altanie; na jednym z osiedli w Tychach ogień z płonącej łąki zniszczył 8 samochodów.

A jak wygląda sytuacja w naszym mieście? – Wspólnie z Komendą Główną Państwowej Straży Pożarnej prowadzimy sukcesywnie kampanię informacyjną „Stop pożarom traw”. Jak na razie do 8 marca na terenie Siemianowic Śląskich od początku 2019 roku było prowadzonych 6 interwencji w tym zakresie. Ale niestety sezon dopiero się zaczyna, powiedział nam kpt. Mariusz Rozenberg, dowódca Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej PSP Siemianowice Śląskie.

Do pory jednak – jako redakcja – nie mieliśmy potwierdzenia czy w tym roku będzie kontynuowany dodatkowo konkurs plastyczny dla uczniów naszych szkół właśnie pod hasłem „Stop pożarom traw!” przygotowany wspólnie przez Komendę Miejską Państwowej Straży Pożarnej w Siemianowicach Śląskich i Urząd Miasta. Ostatnią jego edycję odnotowaliśmy 2 lata temu, a jego zakończenie pod koniec marca w Parku Tradycji miało uroczystą oprawę.

Straszenie karami – do 5 tysięcy złotych – to walka ze skutkami. Naszym zdaniem trzeba sięgnąć do przyczyn. Jeszcze do niedawna rzeczywiście podpalali trawy właściciele gruntów, którzy uważali, że ogień oczyszcza i przygotowuje ziemię do nowych zasiewów. Obecnie podpalanie traw to także sprawa małolatów, którzy lubią jak się coś dzieje, no i wrzucają potem filmiki do netu.

O tym, że ogień czyni niepowetowane straty we florze i faunie to już mało kto pamięta. A tymczasem trudno nad każdą łąką zainstalować monitoring, czy też wypuścić drony.

ZEW

Czytaj nas, co wtorek. Powiadamiać Cię e-mailem ?
Powrót do strony głównej, czyli najnowszego wydania naszego Tygodnika