Prezydent wnioskuje, radni uchwalają

Prezydent wnioskuje, radni uchwalają

XI sesja Rady Miasta obradująca 26 września w Siemianowicach Śląskich podjęła m.in. temat przesunięcia terminowości spłaty obligacji komunalnych przez gminę. Emisja obligacji miała miejsce w roku 2013 i dzięki tym środkom sfinansowano wiele inwestycji m.in. w sferze rekreacyjno – wypoczynkowej, ale nie tylko.

Temat ten wywołał wiele kontrowersji wśród radnych. Głównym oponentem był radny PiS Łukasz Rosicki. Oto jego argumenty:

Rada Miasta zdecydowała, że wydłużamy czas wykupu obligacji wyemitowanych, w atmosferze kontrowersji, w 2013 roku o kolejne 10 lat , tj. do lat 2030-2034 (z możliwością wcześniejszego wykupu).

BYŁEM PRZECIWKO tej uchwale. Zwolennicy podnosili argumenty, że dzięki temu będziemy mieć więcej środków na inwestycje, że czeka nas ostatnia korzystna perspektywa budżetowa UE i że do pozyskania jest nawet 300 mln zł. Z mojej perspektywy wygląda to jednak nieco inaczej.

1. Po pierwsze do tej pory zapłaciliśmy 4 mln zł odsetek. Odroczenie spłaty o 10 lat spowoduje spłatę DODATKOWYCH 10,5 mln zł. Łącznie zapłacimy prawie 15 mln zł za pozyskane 31 mln. to ponad 45%.

2. Zwolennicy uchwały argumentowali, że te 10,5 mln, które musimy dodatkowo zapłacić pozwoli nam pozyskać 100 lub więcej mln. W rzeczywistości jednak nie płacimy 10,5 mln za 100 mln tylko za ODŁOŻENIE W CZASIE inwestycji na 35-40mln. 25% to DUŻY KOSZT. W latach 2020-2024 budżet inwestycyjny planowany jest na 18-30mln zł rocznie. Oznacza to, że spłata nie sprawi, że zostaniemy bez grosza. Wystarczy, że odłożymy inwestycje bez środków unijnych na później, a w pierwszej kolejności zrealizujemy te unijne.

Wyjdzie TANIEJ, a efekt będzie TAKI SAM – w końcu dług trzeba będzie spłacić i środków na inwestycje będzie mniej, tyle, że później.

3. Od początku kadencji jako radny spotykałem się z narracją, że od 2020 roku czeka nas zaciskanie pasa, bo kończą się środki z UE. Czy perspektywy na pozyskanie środków nagle się pojawiły? Szczerze wątpię – obawiam się wręcz, że rosnące luki w finansowaniu szkół i szpitala spowodują, że będziemy mieć jeszcze mniej środków do wykorzystania i odroczenie terminu spłaty to bardziej łatanie budżetu niż strategia inwestycyjna. Przekonamy się wkrótce, gdy otrzymamy projekt budżetu.

Oto jak bronił i argumentował przedłużenie czasu spłaty obligacji prezydent miasta Rafał Piech:

– Mamy ostatnią szansę w perspektywie rozdziału środków unijnych na pozyskanie dużych środków pieniężnych. W związku z tym jeżeli zdecydujemy o przesunięciu spłaty obligacji, będziemy jako miasto dysponowali kwotą 7 milionów złotych rocznie na wkład własny w kontekście pozyskiwania środków zewnętrznych. To może nam zapewnić kwotę 50, a nawet 70 milionów na kolejne inwestycje miejskie – argumentował prezydent.

Po długiej dyskusji radni zgodzili się z argumentacją władz miasta i przegłosowali ten projekt stosunkiem głosów: 16 radnych głosowało za, 2 było przeciwko, zaś 1 się wstrzymał.

Opr. ZEW

Czytaj nas, co wtorek. Powiadamiać Cię e-mailem ?
Powrót do strony głównej, czyli najnowszego wydania naszego Tygodnika