Pożar przy ul. Chemicznej – Siemianowice Śląskie
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało alert do odbiorców na terenie części woj. śląskiego. „Uwaga! Pożar hali produkcyjnej w Siemianowicach Śląskich przy ul. Chemicznej. Nie zbliżaj się do miejsca pożaru. Nie otwieraj okien. Śledź komunikaty służb” –

Nieco ponad rok po wielkim pożarze nielegalnego składowiska niebezpiecznych odpadów w Michałkowicach, wczoraj, 14 lipca wybuch w Siemianowicach kolejny wielki pożar.
Pierwsze informacje o pożarze pojawiły się w mediach społecznościowych, portal wKatowicach.eu, przekazał:
„Pożar hali z tworzywami sztucznymi w Siemianowicach Śląskich! Na terenie jednej z firm przy ul. Chemicznej w Siemianowicach Śląskich doszło do dużego pożaru hali. Na miejscu działają już pierwsze zastępy straży pożarnej, a z Katowic kierowane są dodatkowe siły i środki. Z zakładu ewakuowano 8 osób.
Gęsty, czarny dym widać z wielu okolicznych miast. W rejonie występują także informacje o dużym utrudnieniu w ruchu, i zamknięciu ul. Chemicznej – to własnie przy tej ulice zapłonęła hala powierzchni 300 metrów kwadratowych, w której znajdowały się m.in. rozpuszczalniki, tworzywa sztuczne oraz butle z gazem.”
Jeśli ubiegłoroczny pożar w Michałkowicach był pierwszym z serii wielu pożarów, który wybuchł w wyniku sabotażu, tak ten – chociaż nie znamy jeszcze jego przyczyny – wpisuje się na listę tegorocznych pożarów hal produkcyjnych i magazynowych.
W ostatnich dniach płonęły także …
W ostatnich dniach płonęła hala hurtowni ze sprzętem elektrycznym w Kędzierzynie-Koźlu, W Gliwicach płonęła hala z elektroodpadami, zaś w Mińsku Mazowieckim spłonęła hala w zakładzie produkującym folię.
We wszystkich tych pożarach, łącznie z obecnym w Siemianowicach mamy wspólny mianownik: płonęły miejsca, w których przechowywano lub produkowano materiały, których spalenie generowało emisje niebezpiecznych związków.
Wykluczyć można wysoką temperaturę i suszę, przecież w ostatnich dniach było chłodno i padały deszcze.
Mamy nadzieję, że równie szybko jak opanowano pożar dowiemy się, co było jego przyczyną.
Pierwsze ustalenia wskazywały, że do pożaru przyczynić się mogła praca maszyny z laserem do cięcia.
Na miejsce przybyło 48 zastępów Państwowej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej (w sumie 116 druhów), także z Katowic. Pierwsze zastępy pojawiły się po 10 minutach od wezwania, wszyscy pracownicy byli już wówczas poza płonąca hala. W jednym pierwszych komunikatów strażacy podali, że nie odnotowano przekroczenia norm jakości powietrza. Sytuacje monitorują na miejscu służby Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.
Po godz. 21:00 Marek Wójcik, wojewoda Śląski, który na miejscu śledził akcję ratowniczą na spotkaniu z dziennikarzami stwierdził, że strażacy zlokalizowali źródło pożaru i dogaszają ogień. Udało się uratować jedną z hal oraz budynek administracyjny oraz dwa pięciotonowe zbiorniki z olejem napędowym.
(fot. FB/112 Katowice Służby Ratunkowe)
Powrót do strony głównej, czyli najnowszego wydania naszego portalu
