(Nie)Towarzyskie miasto

(Nie)Towarzyskie miasto

[ PS. 3 kwietnia 2018 ] Witamy wszystkich po Świętach. Przede wszystkim dziękujemy za zainteresowanie i coraz szerszy odbiór. Dosyć spory oddźwięk wywołał u Państwa artykuł o agencjach towarzyskich, a raczej ich braku w Siemianowicach. Tym, których to oburzyło chciałbym poinformować, że 1 kwietnia wypadł (tradycyjnie) Prima Aprilis, ale zbulwersowanych i tak przepraszamy


Jednym z najmodniejszych obecnie trendów na Górnym Śląsku stała się turystyka śladami zabytków poprzemysłowych. Naprawdę jest w czym wybierać. Jednak w okresie transformacji ustrojowej tak dobrze nie było, ale atrakcji w śląskich miastach nie brakowało. Redakcja dotarła do niezwykłego wydawnictwa – Erotycznej mapy Górnego Śląska. W latach 90-tych ubiegłego stulecia nastąpił w całej Polsce rozkwit tzw. przybytków rozkoszy, zwanych eufemistycznie agencjami towarzyskimi lub salonami masażu (ciekawi jesteśmy ile dyplomowanych masażystek było tam zatrudnionych). W naszym regionie było tych miejsc naprawdę sporo, i tu ciekawostka. W Siemianowicach Śląskich nie było żadnego takiego miejsca. Dlaczego? Czy miasto takie przyzwoite, czy może biedniejsze, i co za tym idzie trudno było o ewentualnych klientów? Nie wiadomo.

Postanowiliśmy zasięgnąć wiedzy na ten temat wśród mieszkańców Siemianowic. Na dziesięciu zapytanych mężczyzn na okoliczność ewentualnego skorzystania z takiej formy rozrywki tylko jeden wyraził zainteresowanie, a raz omal nie oberwaliśmy torebką od towarzyszącej zapytanemu partnerki. No cóż, i tak się może w tej pracy zdarzyć. Agencje ogólnie w całym kraju padają. Teraz króluje internet. Ale i tu – tak jak 20 lat temu – „czarna dziura”, na jednym z najpopularniejszych portali oferujących panie do towarzystwa nie ma ogłoszeń Siemianowic Śląskich. Ale to się może wkrótce zmienić.

Każde goniące nowoczesność miasto, a przecież do takich aspirują Siemianowice, winno Sędzic nowinki z każdej dziedziny.

A właśnie całkiem niedawno światowe media doniosły, iż z końcem lutego w Danii ruszyła pierwsza w kraju agencja towarzyska, w której można w niej uprawiać seks każdej odmiany i bez jakichkolwiek granic. Także zobowiązań, bo „zatrudnienie” tam znalazły lalki, czyli silikonowe manekiny zaprojektowane i wytworzone wyłącznie w jednym celu.

I co na to władze Siemianowic? Może temat wart jest zainteresowania, a może jednak inicjatywa oddolna. To może być znakomity projekt w ramach budżetu obywatelskiego. W Siemianowicach jest tyle pustostanów… Wszak Amor Vincit Omnia!

Czytaj nas, co wtorek. Powiadamiać Cię e-mailem ?

Powrót do strony głównej, czyli najnowszego wydania naszego Tygodnika