Na balu u Wolanda (gra)

Na balu u Wolanda (gra)

Sobotni wieczór był idealną porą na przeprowadzenie gry „Mistrz i Małgorzata”. Zabawa miała miejsce w SCK Zameczek.

NA BALU U WOLANDA

Radek Matysek, siemianowicki artysta sztuk wszelkich i przyjaciele tym razem na temat literackiej gry fabularnej wybrali prozę Michaiła Bułhakowa „Mistrz i Małgorzata”. Temat to niełatwy – żyjący w epoce stalinizmu pisarz za temat swej alegorycznej wybrał realia Moskwy lat 30-tych. Pewnego dnia w mieście pojawia się diabeł Woland i jego kompania.

Latają głowy, dzieją się cuda, a za wszystkim próbuje nadążyć NKWD i opanować sytuację. Bo przecież cudów nie ma.

Powieść zawiera także odniesienia do kaźni Jezusa Chrystusa. Nic więc dziwnego, że Bułhakow zmarł w biedzie a „Mistrz i Małgorzata” w pełnym brzmieniu ukazał się dopiero kilkadziesiąt lat później.

Radka Matyska (Wolanda) wsparli aktorzy amatorzy z Teatru Domino działającego przy tej placówce. Zadaniem uczestników gry, miłośników literatury i dobrej zabawy było zaliczać kolejne zadania. Sceneria Zameczku, w swych górnych piętrach będącego w remoncie, jako sceneria pasowała idealnie.

Ubikacja była komisariatem policji na którym można było złożyć donos, kolejne sale to gabinet psychiatry, siedziba czarownicy Helli, miejsce próby chóru prowadzonego przez diabła Korowiowa (Pan Fagot), natomiast słynny bal u Wolanda odbył się oczywiście w Sali Lustrzanej.

Przebojem tego balu był oczywiście polonez z figurami oraz taniec bez muzyki. Czekamy na następne propozycje fabularno – hapeningowe!

 

Czytaj nas, co wtorek. Powiadamiać Cię e-mailem ?
Powrót do strony głównej, czyli najnowszego wydania naszego Tygodnika