Minął rok – Siemianowice Śląskie 2020 w kalejdoskopie

Minął rok – Siemianowice Śląskie 2020 w kalejdoskopie

Minął kolejny rok, zapamiętamy go przede wszystkim przez pandemię COVID-19 i związane z tym działania . Przede wszystkim niszczenie gospodarki przez nieudolny rząd, wydawanie tzw. aktów prawnych niezgodnych z prawem, lekceważenie Konstytucji RP – a może bojkotowanie? – przez rządzących polityków Zjednoczonej Prawicy.

Po wstępie kalejdoskop za I kwartał 2020 Siemianowice (poniżej)

Głupoty (u nos by pedzieli cygaństwa) opowiadane społeczeństwu przez premiera Mateusza Morawickiego, który dzięki twemu zyskał ksywkę Pinokio, decyzje podejmowane przez Jerzego Sasina, którego nazwisko stało się popularną nazwą jednostki głupoty (tzw. „sasin”, jeden sasin to np. nieudany żart, 100 sasinów to bezprawne wydanie 70 mln zł nie wiadomo dlaczego i komu)

Jeśli chodzi i pieniądze to także afery związane z pandemią. Tu błyszczał Łukasz Szumowski, były minister zdrowia i jego zastępca Jacek Cieszyński, który dali handlarzowi bronią kilkadziesiąt milionów złotych na nieistniejące respiratory czy kilka milionów złotych instruktorowi narciarskiemu na maseczki bez atestu.

Przykład dla takiej bezkarnej niegospodarności wzięli od wspominanych już geniuszy rządzenia, czyli premiera Morawieckiego i wicepremiera Sasina, którzy „nakłonili” państwowy koncern na wyłożenie ogromnej kwoty w celu sprowadzenia z Chin nie spełniających norm środków ochrony dla służby zdrowia. Do tej pory nie wiemy gdzie trafiły.

Jeśli chodzi o działania przeciwko rozumowi, to przypomnieć trzeba zakaz wchodzenia do lasu (bo można drzewa było zarazić?), zakaz siadania na ławkach, zakaz wstępu na cmentarze czy zakaz poruszania się i gromadzenia (tu już nie wiemy dlaczego, bo przecież Konstytucja nam to gwarantuje).

Nie przeszkadzało to jednak rządzącym manifestacyjnie łamać wprowadzone przez siebie zakazy. Pamiętać będziemy składanie kwiatów pod pomnikiem ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem, składania kwiatów przez polityka z Żoliborza w czasie pierwszej fali pandemii, czy ostentacyjne wychodzenie z domu bez maseczki w drugiej fali.

Ale też spotkanie premiera z wojewodą J. Wieczorkiem w jednej z gliwickich restauracji, podczas której zrobili sobie zdjęcia dokumentujące złamanie zakazów (brak maseczek, nie przestrzeganie dystansu). Jednym słowem: co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie.

No cóż, władza sądzi, że im wszystko wolno. Ale my też im pozwalamy na to. Gdy podczas stanu wojennego Jerzy Urban powiedział, że sankcje gospodarcze nie zaszkodzą rządowi, bo ten i tak „się wyżywi” i zabraknie jedynie żywności dla obywateli, to skonsolidował społeczeństwo przeciw wtedy rządzącym (mimo kar więzienia, zgodnych ze stanem wojennym).

Było jednak jedno wydarzenie, które spowodowało nieoczekiwaną dla władzy reakcję. Gdy jesienią, po ogłoszeniu II fali pandemii, społeczeństwo miało być bierne i oczekiwać szczepionki z Ameryki zezwolono Trybunałowi Konstytucyjnemu Julii Przyłębskiej ogłosić orzeczenie ograniczające prawa wolnościowe. Zaostrzenie przepisów antyaborcyjnych wyprowadziło na ulice setki i tysiące młodych, także w małych miasteczkach. To znacząca, jakościowa zmiana nastrojów społecznych.

Myśmy jednak w Siemianowicach żyli także innymi, nam bliższymi sprawami. Przypomnijmy je pokrótce.

Zdarzyło się w I kwartale 2020


Sukces Leszka Naziemca!

leszek naziemiecTuż po sylwestrze pisaliśmy o próbie siemianowiczanina do pobicia najdłuższego dystansu w pływaniu w jeziorze Titicaca w wysokich górach w Peru. Wprawdzie uzyskał 4 wynik, ale przepłyniecie ponad 10 km w ekstremalnych warunkach to sukces klasy światowej. Pływak zamieścił na swoim profilu uzupełnioną zdjęciami relację z tego wyczynu:

„Przepłynąłem 10,5 km, 4h 9m, woda 14,8° C i zimne prądy od czasu do czasu, temp powietrza 12° stopni na starcie, potem wyszło słońce i zrobiło się cieplej. Jest to 4 wynik na świecie, jeśli chodzi o długość pływania w jeziorze. Nie mogłem kraulować normalnie, ciągle się dusiłem z powodu wysokości. W końcu zacząłem robić na zmianę 50 ruchów do kraula i odpoczynek żabką. Z czasem było lepiej, jednak marzłem ( zwykle w takiej wodzie nie marznę). Nie mogłem zwiększyć tempa, by się rozgrzać, bo zaczynałem się dusić.”

Dodajmy, że Leszek Naziemiec liczył podczas tej próby 45 lat! Większość z nas w tym wieku boi się wejść pod zimny prysznic…

Foto
Jezioro Titicaca leży na wysokości 3812m n.p.m. Przypomnijmy, że najwyższy Karpat – Gerlach mierzy 2655 m n.p.m.


Zabytkowe lampy górnicze w siemianowickim Muzeum

Zabytkowe lampy karbidowePoczątek roku dla Muzeum Miejskie w Siemianowicach Śląskich był udany. Wzbogaciło się ono bowiem o kolekcję 150 lamp górniczych. – Te, które obecnie otrzymaliśmy pochodzą ze zbiorów prywatnych kolekcjonerów siemianowickich, społeczników Andrzeja i Marka Fijałkowskich. Zrobiła je firma Faser na licencji niemieckiego potentata w tej branży firmy Firiemann&Wolf – powiedział nam Artur Garbarz zajmujący się działem zbiorów górniczych w naszym Muzeum.
Niektóre z eksponatów liczą nawet po 200 lat. Zbiory miały zostać udostępnione publiczności po ich skatalogowaniu i opracowaniu. „Na pewno nastąpi to przed tegoroczną Barbórką” obiecywano.

Foto
Lampy karbidowe, gdy stały się już muzealnymi eksponatami


Rząd przewiduje, że epidemia z Wuhan pojawi się także w Polsce. W województwie śląskim są 2 osoby z objawami podobnymi do zakażenia koronawirusem.

Koronawirus zbliża się do Siemianowic?

koronawirus w siemianowicach ?Temat wirusa koronnego, Made in China, nie schodzi drugi miesiąc z czołówek gazet i portali. Nie będziemy wnikać w to czy homo sapiens zaraził się tym wirusem od łuskowca (odmiana pancernika), czy nietoperza, lecz spróbujemy opisać sytuację w naszym regionie.

Chory z objawami w Chorzowie

Jak informuje Wojewódzka Stacja Epidemiologiczno-Sanitarna w Katowicach wzrasta ilość osób, które są pod stałym nadzorem służb sanitarnych. Obecnie mowa o 77 takich przypadkach. Do Szpitala Specjalistycznego w Chorzowie trafił pacjent z objawami podobnymi do zakażenia koronawirusem.

Tak się zaczynał nasz pierwszy tekst (z 11 lutego) o nadchodzącej pandemii.

Foto: wrc.net.pl


Siemianowice: Przepiliśmy 70 mln zł!

Przepiliśmy 70 milionów złotychDo końca stycznia 2020 roku sprzedawcy alkoholu musieli podać informację o wartości sprzedaży napojów wyskokowych w 2019 roku. Sprzedawcy skrupulatnie policzyli iw wyszło, że 68 188 110,88 zł. Dużo to, czy mało? Policzmy więc:

Siemianowiczan jest 68 000. 20% z tego nie przekroczyło 18 roku życia, zatem uprawnionych do zakupu alkoholu jest w naszym mieście 54 400.

Wychodzi zatem, że na jednego dorosłego wypada 100 zł na miesiąc. Tak więc w statystycznej pełnej rodzinie (dwoje dorosłych) jest to 200 zł, czyli mniej więcej 8 półlitrówek wódki lub ponad 100 butelek piwa. Dużo to czy mało?

I jeszcze jedno porównanie: Budżet Siemianowic w 2019 roku wynosił 380 mln zł.

Ciekawi jesteśmy jaki na wynik w roku minionym pozwoliły liczne kwarantanny, indywidualne i narodowe.


Tajemnica rumowiska huty Jedność

Obecny wygląd terenu po Hucie Jedność sprawia ponure wrażenie.

Obecny wygląd terenu po Hucie Jedność sprawia ponure wrażenie.

Ponad dwa lata temu pisaliśmy o przepychankach w kwestii zagospodarowania terenu po hucie Jedność. Przypomnijmy: „Na terenach dawnej huty w Siemianowicach Śląskich miało powstać nowe centrum miasta z osiedlem, centrum handlowym i usługami. Tymczasem od kiedy wyburzono pohutnicze budynki, teren leży odłogiem. – Nie rozpoczniemy jakichkolwiek porządków, dopóki nie będzie nowego planu zagospodarowania przestrzennego

Plan zagospodarowania uchwalono, ogłoszono nawet, kto będzie projektował szklane domy na terenie po hucie Jedność. Tymczasem rumowisko jak było tak jest. Być może kryje nawet jeszcze inne tajemnic, niż odpowiedź na pytanie co dalej…

 

 


Miesiąc po pierwszym tekście o nadchodzącej pandemii umieściliśmy obszerne omówienie wprowadzonych przez rząd zakazów. Przypominamy jego niewielki fragment. Niestety następne decyzje były równie chaotyczne i niezrozumiałe, jak ta o zakazie wstępu do lasów.

Decyzję od której trzeba było zacząć wprowadzono na końcu

Ogłoszenie na klubie fitness

Ogłoszenie na klubie fitness

Od minionej środy (11 marca) kiedy zaczęto wprowadzać ograniczenia w sferze publicznej nasze życie codzienne stanęło na głowie. Wpierw pozamykano biblioteki i inne instytucje kultury, odwołano wszelkie koncerty i wszelkie inne imprezy chcąc ograniczyć możliwość wspólnego przebywania większej ilości osób w jednym miejscu, pozostawiając jednoczęsnie swobodę podróżowania (jeden pociąg o wątpliwej ochronie sanitarnej to ok. 500 osób zamkniętych w niewielkiej przestrzeni), jeden dyskont to stała wymiana setek osób, korytarze galerii handlowych podobnie. Wnet więc to skorygowano poszerzając zakazy na lokale gastronomiczne.

Kulminację zakazów obiegnięto wprowadzając kordon sanitarny na granicach Polski. Być może jest to skuteczny środek zapobiegający przenikaniu do nas wirusa SARS-Cov-2 wywołującego chorobę o nazwie COVID-19.

I tu pojawia się pytania, czy te pierwsze działania miały odnieść jakiś skutek poza propagandowymi? Czy chodziło o zwiększenie naszego bezpieczeństwa czy tylko wykazanie się zdecydowanymi decyzjami?

Skoro wszyscy nasi „pacjenci zero” wjechali do Polski, to dlaczego kordon sanitarny wprowadzono jako ostatni bastion? Ponad 100 000 osób wróciło w tym czasie do kraju z Włoch, pewnie drugie tyle przejechało granice z innych kierunków, bez żadnego badania czy rejestracji. Od tego trzeba było zacząć i powoli wprowadzając kolejne– i adekwatne – tam gdzie wystąpiła taka potrzeba.

Tymczasem zostały ustanowione niemal wszelkie możliwe ograniczenia i zakazy, w nadziei, że powstrzyma to migrowanie (czy transfer – jak wola epidemiolodzy) wirusa bez względu na koszty społeczne, ale – to przede wszystkim – finansowe, wskutek „zatrzymania” aktywności gospodarczej przede wszystkim w firmach najmniejszych, często rodzinnych (a te wytwarzają większość PKB).

Kto jednak wie jak wyglądają szatnie i łaźnie w zakładach produkcyjnych ten wie, że nie ma tam mowy o zachowaniu strefy ochronnej wokół własnej osoby, że jest to zbiorowisko osób oddychających razem w niewielkich wspólnych pomieszczeniach itp. […]

Czytaj nas, co wtorek. Powiadamiać Cię e-mailem ?
Powrót do strony głównej, czyli najnowszego wydania naszego Tygodnika