Miał być haj i hajs…

Miał być haj i hajs…

Policjanci od pewnego czasu podejrzewali, że na jednej z posesji mogą być wytwarzane narkotyki. Dzielnicowi, wywiadowcy i kryminalni zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej skrupulatnie obserwowali to miejsce i poszerzali informacje na ten temat. Gdy byli niemalże pewni, że w budynku gospodarczym są uprawiane konopie, wkroczyli do akcji. 45-letni właściciel nielegalnej uprawy, z obawy przed grożącą mu odpowiedzialnością karną, ukrył się przez mundurowymi pod stołem. Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Mundurowi zabezpieczyli kilkadziesiąt doniczek z konopiami. Całe pomieszczenie było przystosowane do uprawy narkotyków. W toku przeszukania stróże prawa znaleźli także susz marihuany, z którego można było przygotować blisko 300 działek dilerskich. W sprawie tej prokuratura wszczęła śledztwo. Podejrzany usłyszał już zarzut. Prokurator zastosował wobec niego policyjny dozór i poręczenie majątkowe. Za popełnione przestępstwo grozi mu nawet do 8 lat więzienia.

Czytaj nas, co wtorek. Powiadamiać Cię e-mailem ?
Powrót do strony głównej, czyli najnowszego wydania naszego Tygodnika