Kto do Europarlamentu ?

Kto do Europarlamentu ?

Mamy rok wyborczy. Zaczyna się od mocnego akordu, czyli od wyborów do Parlamentu Europejskiego (23 do 26 maja 2019 roku). Żeby było śmieszniej jako pierwsza partia swych kandydatów wystawiła rządzące w Polsce i województwie śląskim Prawo i Sprawiedliwość.

Czemu śmieszniej? Ano dlatego, że PiS traktuje Unię Europejską jako zło konieczne i źródło uzależnienia naszego kraju. Jako przykład służyć tu może sprawa systemu prawodawstwa, to że władza centralna nie uznaje w tle symboli unijnych podczas oficjalnych wystąpień, sprzeciwia się przyjmowaniu uchodźców itd. itp.

Na czele listy PiS do Strasburga (bo tam znajduje się główna siedziba PE) mamy więc dotychczasową posłankę unijną Jadwigę Wiśniewską oraz szefa PiS w regionie, wiceministra energii Grzegorza Tobiszowskiego z Rudy Śląskiej. Jadwiga Wiśniewska pochodzi z Myszkowa, jest nauczycielką. Była przez trzy kadencję posłanką na Sejm RP.

Skoro mówimy o dotychczasowych eurodeputowanych to oprócz posłanki Wiśniewskiej kończy się kadencja w okręgu 11 (woj. śląskie) związanemu z PO profesorowi Jerzemu Buzkowi – byłego premiera chyba przedstawiać nie trzeba, profesorowi Adamowi Gierkowi (od zawsze lewica), Dobromirowi Sośnierzowi (niezrzeszony), Janowi Olbrychtowi (związanemu z PO, Markowi Plurze, też PO). Nie wiadomo co dalej z byłym ministrem zdrowia Bolesławem Piechą (PiS).

Mamy więc 7 posłów, a ile będziemy mieć teraz? Raczej tyle samo gdyż Polsce po brexicie przypada tylko 1 mandat więcej.

Dobromir Sośnierz reprezentował partię Korwina – Mikke, natomiast kilka dni temu media doniosły, że do PE startować ma zamiar również jego ojciec Andrzej Sośnierz, do niedawna dyrektor Skansenu w Chorzowie, a niegdyś także dyrektor NFZ. W tej sprawie toczą się rozmowy z partią Porozumienie Jarosława Gowina.

W wyborach tej rangi mogą brać udział jedynie ludzie wysunięci przez partie polityczne i to te największe – samo nazwisko nie wystarczy. Liczyć się będą przede wszystkim Koalicja Polska (PiS) oraz Koalicja Europejska (m. in. PO, SLD, PSL, .Nowoczesna). Pytań jest wiele, odpowiedzi mniej, bo przecież co zrobi Robert Biedroń z Wiosną? Wejdzie do którejś z koalicji czy wystartuje sam?

Jest się o co bić, w grę wchodzi prestiż i kasa. Apanaże europosła to co najmniej 11 tysięcy euro.

Co do lewicy, to profesor Adam Gierek nieoficjalnie oznajmił, że nie będzie już startował. Czy Sojusz i koalicjanci jest w stanie przeforsować chociaż jednego skutecznego kandydata? Chrapkę miałby Marek Balt, niedoszły wicemarszałek województwa. Cóż z tego skoro nie wszystkim on pasuje. Będziemy sukcesywnie informować o przedwyborczych harcach na tym polu bitwy politycznej.

ZEW

Czytaj nas, co wtorek. Powiadamiać Cię e-mailem ?

Powrót do strony głównej, czyli najnowszego wydania naszego Tygodnika