Kronika policyjna

Głupota ciągle tania

Trudno orzec kiedy logiczne argumenty przemówią do wsiadających za kółko, by czynili to zawsze na trzeźwo. Być może stanie się dopiero wtedy Kidy rozum stanieje. Na razie popyt jest na głupotę. Bowiem tylko pomrocznością jasna można wytłumaczyć postępowanie kierowcy, który kierował samochodem w sobotę 10 lutego.

Na całe szczęście nietrzeźwemu kierującemu na ul. Mysłowickiej stanęli siemianowiccy mundurowi. Ponieważ badanie alkomatem wykazało ponad pół promila alkoholu, co kwalifikuje jazdę samochodem w tym stanie jako przestępstwo.

Zatrzymanemu kierowcy grożą teraz nawet 2 lata więzienia, utrata prawa jazdy na co najmniej 1 rok i świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Jakby tego było 32-letni kierowca zapłacił tez mandat, gdyż w swą karnawałowa przejażdżkę wyruszył bez prawa jazdy. Pewnie bał się, że mu zabiorą…

Siemianowickie ulice

Nie tylko kierujący pojazdami podlegają kontroli na siemianowickich ulicach. Przez kilkanaście godzin siemianowiccy mundurowi ujawnili 33 wykroczenia popełniane przez kierujących samochodami oraz pieszych. Najczęściej piesi przechodzili w miejscach niedozwolonych, ale równie groźne jest nagłe wchodzenie – bez sprawdzenia czy ulica nic nie jedzie – na jezdnię, nawet w miejscu dozwolonym. Jesienią i zima takie sytuacje zdarzają się częściej, gdyż głowy mamy często opatulone szalikami, czapkami czy kapturami. Rozumu jednak one nie powinny przykrywać.
Działania NURD odbyły się wczoraj. Już od 6.00 policjanci sprawdzali wzajemne relacje zachodzące pomiędzy kierującymi jak i pieszymi. Jak zwykle najczęstszym wykroczeniem popełnianym przez pieszych było przechodzenie w miejscach niedozwolonych. Niechronieni uczestnicy zostali przyłapani na tym nagannym zachowaniu aż 19 razy. Mundurowi z drogówki nałożyli 29 mandatów karnych, zastosowali 3 pouczenia i sporządzili 1 wniosek o ukaranie do sądu. Akcja trwała do 22.00.

Uratowany desperat

Spacerująca koło stawu Brysiowego na Bytkowie kobieta zauważyła mężczyznę, który zanurzał się w wodzie i krzyczał, że chce popełnić samobójstwo. Kobieta natychmiast zadzwoniła na numer alarmowy i nie czekając na przyjazd służb ratowniczych wyciągnęła go z wody. Gdy na miejsce przyjechali sierż. Dawid Krzysztofik i st. post. Bartłomiej Ziorko, mężczyzna nie oddychał. Wiedząc, że liczy się każda sekunda, mundurowi rozpoczęli reanimację. Dzięki temu funkcje życiowe u mężczyzny zostały przywrócone jeszcze przed przyjazdem karetki.

Jak ustalili policjanci, 43-latek chciał się utopić z powodu zawodu miłosnego. Mężczyzna trafił pod opiekę lekarzy w celu udzielenia mu dalszej opieki medycznej. Okazało się, że był pijany, miał blisko 4 promile alkoholu.

Gratulujemy siemianowiczance wspaniałej postawy obywatelskiej, dzięki której mężczyzna został uratowany, a policjantom sprawnej akcji resuscytacyjnej.

Czytaj nas, co wtorek. Powiadamiać Cię e-mailem ?
Powrót do strony głównej, czyli najnowszego wydania naszego Tygodnika