Kronika policyjna

Kronika policyjna

Dwa ujęcia w jednej interwencji

Policjanci zostali powiadomieni przez pokrzywdzonego o kradzieży roweru z klatki schodowej przy ul. Pocztowej. Informacja ta została również przekazana dzielnicowemu z tego rejonu. Wiadomym było, że w pobliżu miejsca kradzieży znajduje się monitoring, który mógł zarejestrować złodzieja. Na podstawie zapisu z kamery monitoringu, dzielnicowy wytypował sprawcę. Jego podejrzenia okazały się trafne. W mieszkaniu 47-latka leżały nawet ubrania, które miał założone w dniu kradzieży. Uwagę dzielnicowego przykuł niecodzienny widok na parapecie. Mianowicie w doniczce rósł dorodny krzak marihuany. Okazało się, że roślina należała do młodszego brata złodzieja roweru. Oboje usłyszeli zarzuty i będą odpowiadać karnie. Dociekliwość dzielnicowego doprowadziła także do odzyskania skradzionego roweru, który trafił już do rąk właściciela.

Trawka i alkohol to niedobrzy koledzy..

Na ulicy Parkowej mężczyzna potrzebował pomocy karetki pogotowia. Gdy ratownicy przyjechali, 30-latek był w stosunku do nich agresywny. Było też widać, że pił wcześniej alkohol. W związku z powyższym załoga karetki wezwała na miejsce patrol. Gdy 30-latek usłyszał, że jadą do niego policjanci, schował do nogawki spodni foliowy woreczek. Mundurowi sprawdzili, co takiego próbował ukryć mężczyzna. Okazało się, że była to marihuana. 30-latek został zawieziony do izby wytrzeźwień, a gdy wytrzeźwiał usłyszal zarzut za posiadanie narkotyków. Grozi mu za to nawet 3 lata więzienia.

Siemianowiczanin miał najwięcej promili

4 kierowców i rowerzysta wpadło w ręce policjantów z drogówki podczas niedzielnej służby. Mieszkańcy Bierunia, Tarnowskich Gór, Gliwic oraz Katowic przejeżdżali przez nasze miasto z promilami w organizmie. Wyniki badań stanu ich trzeźwości wskazywały od 0,2 do 0,4 promila. Najwięcej wydmuchał jednak mieszkaniec Siemianowic, który wybrał się na… rowerową przejażdżkę. W jego organizmie było ponad 1 promil alkoholu. Został on ukarany mandatem karnym i dalszą cześć trasy musiał pokonać na własnych nogach

Pozostali zmotoryzowani, którzy jeździli z promilami, zostaną wezwani na przesłuchanie w charakterze podejrzanych o popełnienie wykroczenia z art. 87 par. 1. Grozi im utrata prawa jazdy na co najmniej 6 miesięcy

Uratowali desperata

Policyjni wywiadowcy uratowali życie mężczyzny, który chciał zeskoczyć z wiaduktu. Gdy stróże prawa przyjechali na miejsce, 34-latek stał na barierce i krzyczał, że się zabije. Policjanci wtopili się w grupkę przyglądających się tej interwencji ludzi, aby zbliżyć się do desperata. Gdy nadszedł odpowiedni moment, skoczyli do niego i dosłownie w ostatniej chwili chwycili za ubrania. Mężczyzna trzymany przez policjantów wisiał za barierkami. Wezwane na pomoc inne patrole pomogły go wciągnąć.

Czytaj nas, co wtorek. Powiadamiać Cię e-mailem ?
Powrót do strony głównej, czyli najnowszego wydania naszego Tygodnika