Kronika policyjna

Kronika policyjna

Od bieżącego wydania naszego tygodnika siemianowicką kronikę kryminalna uzupełniać będziemy – tak jak to czynimy w przypadku innych działów – informacjami z miast sąsiednich, a nawet ciut dalszych, jeśli wiadomość będzie na tyle ważna lub atrakcyjna by poświęcić jej czas.

No cóż, jesteśmy w tzw. Metropolii, która nijak nie może znaleźć swego wspólnego mianownika z tworzącymi ja miastami i gminami, więc może występki i podlłe kreatury świata przestępczego okażą się czynnikiem spajającym miasta. Wszak w każdym mieście są pijani kierowcy, damscy bokserzy, złodzieje i malwersanci…

 


Siemianowice, Bytom

Wyluzowany gość…

Policjanci z patrolu pieszego zauważyli w piątek (6 kwietnia) 2 mężczyzn, którzy spożywali alkohol w miejscu niedozwolonym. Mundurowi wylegitymowali ich, a po sprawdzeniach w policyjnych bazach okazało się, że jeden z nich, 19 letni smakosz trunków wyskokowych spożywanych w miłych okolicznościach przyrody, jest poszukiwany. Miał on nakaz do odbycia kary w więzieniu, więc w towarzystwie policjantów pojechał do aresztu śledczego w Bytomiu, gdzie będzie odbywał półroczną karę. Oczywiście musi także zapłacić mandat za wykroczenie, które było powodem jego wylegitymowania.

Wyluzowany gość, może tez jakieś zioło pachniało w pobliżu, bo żeby pokazać dowód policjantowi będąc poszukiwanym to naprawdę trzeba być luzakiem….

Ale nie tylko w Siemianowicach są tacy.
W tym samym dniu w Bytomiu, w ręce policjantów wpadł 27-latek, który przystąpił do egzaminu na prawo jazdy za swojego kolegę. Bytomianin był także poszukiwany przez stróży prawa do odbycia kary więzienia za przestępstwo sprzed kilku lat. Tu okazał dokumenty kolegi, ale weryfikacja była zgubna w skutkach. Mężczyzna usłyszał już kolejne zarzuty za które grożą mu kolejne 3 lata więzienia. Niestety nie wiemy czy egzamin zdał….


Siemianowice

Poszukiwany napastnik

sprawca napadu poszukiwany siemianowiceSiemianowiccy śledczy apelują o pomoc w ustaleniu kim jest mężczyzna, który 3 lutego około 15.30 w okolicach wiaduktu przy ul. Staszica, zaatakował wracającą ze spaceru kobietę.

Wracająca z Parku Hutnik kobieta została zaatakowana w pobliżu wiaduktu przy ulicy Staszica. Przed samym atakiem napastnik siedział na ławce w Parku Hutnik, gdzie zarejestrowały go kamery monitoringu miejskiego.
Napadniętej siemianowiczance udało się oswobodzić z rąk napastnika i uciec. Przekazała także mundurowym rysopis sprawcy: wiek 25-27 lat, szczupłej budowy ciała, oczy prawdopodobnie niebieskie, charakterystyczny zez prawego oka.
W przypadku jego rozpoznania, bądź posiadania jakichkolwiek informacji, które mogłyby się przyczynić do ustalenia jego danych lub miejsca przebywania, prosimy o kontakt telefoniczny z dyżurnym siemianowickiej komendy 32 35 96 201 bądź 32 35 96 255. Każda przekazana informacja będzie natychmiast weryfikowana przez śledczych. Gwarantujemy anonimowość.

Zdjęcie – jeżeli rozpoznają Państwo osobę ze zdjęcia, siemianowiccy policjanci proszą o kontakt osobisty lub pod nr tel. 32 35 96 201 bądź 32 35 96 255.

Czego się bał, głupi

Przed sądem będzie odpowiadał 22-letni kierowca, który nie zatrzymał się do policyjnej kontroli na ul. Krupanka. Mężczyzna zignorował sygnały mundurowych do zatrzymania się i wyprzedzając inne pojazdy, kontynuował ucieczkę. Po krótkim pościgu został zatrzymany. Okazało się, że 22-latek nie posiadał nigdy prawa jazdy i dlatego chciał uniknąć spotkania z drogówką. Ciekawe, czego się bał? Przecież prawa jazdy by mu nie wzięli…

Przypomnijmy, że od 1 czerwca 2017 roku niezatrzymanie się do kontroli drogowej jest przestępstwem opisanym w art. 178 b kodeksu karnego. Kara jaka grozi 22-latkowi to nawet 5 lat więzienia.

Rodzina, ach rodzina!

76-letnia siemianowiczanka zauważyła, że z koperty w której chowała oszczędności, zniknęły jej pieniądze. Zdziwienie jej potęgował fakt, że w mieszkaniu nie było żadnego śladu włamania. Seniorka jednak szybko wytypowała kto mógł być sprawcą kradzieży i przekazała te informacje policjantom. Podejrzenia padły na jej nastoletnie prawnuczki. Dzięki współpracy z rodziną dziewczyny zostały niezwłocznie zatrzymane. Szybko wyszło na jaw, w jaki sposób doszło do kradzieży. Otóż 17 i 15-latka podczas świątecznego spotkania wyciągnęły z płaszcza prababci klucze do mieszkania i ukradły gotówkę w wysokości 7500 złotych oraz 500 euro. W przestępstwie tym pomagała im jeszcze inna nieletnia koleżanka, która miała stać na czatach i w razie konieczności ostrzec siostry. Dziewczyny ze sporą gotówką pojechały do centrum handlowego w Katowicach, gdzie bez skrupułów robiły zakupy.  Mundurowym udało się odzyskać ponad 2400 złotych. Nieletnie zostały przesłuchane i o ich losie zadecyduje teraz sąd rodzinny.


Świętochłowice

Głupota – nowa (?) jednostka chorobowa –

40-letni świętochłowiczanin odpowie przed sądem za fałszywe zawiadomienie dotyczące podłożenia ładunków wybuchowych. Mężczyzna wykonał kilka telefonów do Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego i poinformował dyspozytora o podłożonej w chorzowskiej izbie wytrzeźwień bombie. Mężczyzna podczas rozmowy zażądał wypuszczenia z izby jego nietrzeźwej matki. Informacja trafiła do świętochłowickich stróżów prawa, którzy szybko namierzyli właściciela telefonu, z którego wykonano połączenia. Mężczyzna został zatrzymany. W trakcie rozmowy przyznał się do fałszywych zgłoszeń. 40-latek trafił do policyjnego aresztu. Mężczyzna w podobny sposób naruszył prawo w 2016 roku. Wtedy też powiadomił WCPR o podłożonych ładunkach wybuchowych na lotnisku w Krakowie-Balicach, na dworcu kolejowym w Olsztynie i w pociągach zmierzających do Olsztyna. 40-latek trafił pod dozór świętochłowickiej policji.

Zły piec, czy niebezpieczna właścicielka

27 marca wędkarze łowiący ryby w stawie Zacisze odkryli zwłoki psa. Gdy zwierzę zostało wyciągnięte z wody na brzeg, okazało się, że ma skrępowane łapy oraz pysk. Wszystko wskazywało na to, że pies został w bestialski sposób utopiony. Informacja szybko trafiła do świętochłowickiej komendy i sprawą natychmiast zajęli się policjanci wydziału kryminalnego oraz referatu do walki z przestępczością gospodarczą. Po niespełna dwóch tygodniach wytężonej pracy, świętochłowiccy kryminalni ustalili i namierzyli właściciela psa. Okazała się nim 33-letnia mieszkanka miasta. Kobieta w rozmowie z policjantami przyznała się do zabicia zwierzęcia. Tłumaczyła, że pies stał się agresywny i obawiała się, że jej coś zrobi. Świętochłowiczance grożą nawet 3 lat więzienia. Teraz odpowie przed sądem. I dobrze!

(opr. na podst. inf. KMP Siemianowice Śl. i KWP Katowice)

Czytaj nas, co wtorek. Powiadamiać Cię e-mailem ?

Powrót do strony głównej, czyli najnowszego wydania naszego Tygodnika