Kronika policyjna

Kronika policyjna

Kobieta budząca podziw. Lub strach.

W nocy z soboty na niedzielę (17/18 marca) policjanci zostali wezwani do kolizji. Przy ul. Śmiłowskiego fiat punto najechał na zaparkowane samochody osobowe. Mundurowi zbadali stan trzeźwości kierująca puntem 27-latki i okazało się, że wynik wskazywał blisko 2,5 promila alkoholu. U niejednego mężczyzny kobieta z takimi możliwościami to wspaniały kompan, u innych to monstrum budzące przerażenie. Stan nietrzeźwości nie była żadna przeszkodą, by wsiąść do samochodu i „zaparkować” na innym pojeździe. Kobieta została zatrzymana i noc spędziła w policyjnym areszcie. Gdy wytrzeźwiała, usłyszała zarzut za popełnione przestępstwo kierowania w stanie nietrzeźwości. Grozi jej nawet 2 lata więzienia. Gdyby uderzyła w człowieka groziłoby jej do 8 lat. Ale o tym się nie myśli po alkoholu….

Panowie wcale nie trzeźwiejsi.

Wyrywkowe kontrole stanu trzeźwości kierujących także przynoszą przyniosły efekty w eliminowaniu z ruchu drogowego pijanych kierowców. Zatrzymany w sobotni poranek na ulicy Matejki kierujący hondą miał w swoim organizmie blisko pół promila alkoholu. Kolejny z amatorów jazdy na podwójnym gazie wpadł w ręce drogówki w niedzielę na ulicy Grunwaldzkiej. 51-latek nie miał już tyle szczęścia co jego poprzednik. Wynik badania wskazywał na ponad pół promila alkoholu, co oznacza, że będzie odpowiadał za przestępstwo kierowania w stanie nietrzeźwości. Oprócz tego, że grozi mu kara więzienia nawet do 2 lat, okres na który zostanie zastosowany zakaz prowadzenia pojazdów jest znacznie dłuższy. W przypadku wykroczenia wynosi od 6 miesięcy do 3 lat, a przestępstwa od 1 roku do 15 lat. 51-letni kierowca nissana wkrótce usłyszy zarzut.

Jeździł mimo zakazu

Policjanci z drogówki zatrzymali na ulicy Westerplatte do kontroli kierującego oplem. Okazało się, że rutynowa kontrola drogowa zakończy się dla 20-latka zarzutem. Siemianowiczanin prowadził osobówkę pomimo sądowego zakazu. Wobec mężczyzny wymiar sprawiedliwości orzekł 3 letni zakaz prowadzenia pojazdów. Jego postawa pokazuje, że zignorował wyrok sądu. Tym samym popełnił przestępstwo. Za niestosowanie się do sądowego zakazu grozi mu nawet 3 lata więzienia.

Pięć lat może dostać damski bokser, by mieć czas na uruchomienie mózgu

W czwartek (15 marca)Policjanci otrzymali zgłoszenie od matki 27-latka, że jej syn demoluje mieszkanie oraz bije swoją dziewczynę. Na miejsce mundurowi pędzili na sygnałach. Gdy przyjechali, 27-latek zamknął się w jednym z pokoi i wygrażał, że wbije stróżom prawa nóż w plecy, jeśli wejdą do niego. Mundurowi nie zawahali się ani na chwilę i przy użyciu siły dostali się do środka. Gdy obezwładnili rozwścieczonego mężczyznę, zobaczyli pobitą młodą kobietę. Na miejsce wezwano karetkę pogotowia, która zabrała 24-latkę do szpitala. Okazało się, że jej chłopak przez kilkadziesiąt minut uderzał ją pięściami, kopał a nawet gryzł. Gdy dziewczyna szukała schronienia w łazience, 27-latek wybił otwór w drzwiach i dostał się do niej. Tam dalej ją bił. Na całe szczęście na pomoc przybyli wezwani przez matkę 27-latka policjanci.  Damski bokser został zatrzymany i noc spędził w policyjnym areszcie. Dzisiaj usłyszał zarzut uszkodzenia ciała swojej dziewczyny. Podczas przesłuchania przyznał się do winy. Prokurator zastosował wobec niego dozór i zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej. Podejrzanemu grozi za to przestępstwo nawet 5 lat więzienia. Może zacznie myśleć głową, a nie….

(opr. na podst. mat. KMP Siemianowice Śl.)

Czytaj nas, co wtorek. Powiadamiać Cię e-mailem ?

Powrót do strony głównej, czyli najnowszego wydania naszego Tygodnika