Korfanty wreszcie w Warszawie

Korfanty wreszcie w Warszawie

Wojciech Korfanty zaraz po swojej mowie w Reichstatgu (25 października 1918) przybył do Warszawy i został w niej entuzjastycznie przyjęty. Młodzież wyprzęgała konie z jego powozu, rzucała kwiaty pod nogi.

Potem jeszcze było zwycięskie III powstanie śląskie, którego siemianowiczanin był dyktatorem i zaczęły się schody. Marszałek Piłsudski i jego poplecznicy sprawili, że dla Korfantego nie było miejsca na scenie politycznej, ale było za kratami.

Sprawiedliwości doczekał się dopiero 70 lat po śmierci. Oto w Warszawie będzie 11 listopada odsłonięty jego pomnik.

Zlokalizowany będzie w Alejach Ujazdowskich (Plac na Rozdrożu). Pomnik stworzył krakowski rzeźbiarz Karol Badyna.

Polityk stoi obok postumentu. Idea artysty jest przewrotna. Nigdy Korfanty nie doczekał, aby go na tym postumencie postawiono…

Ostatecznie dzieło dofinansował Instytut Pamięci Narodowej. Tuż obok pomnika znajduje się Urząd Rady Ministrów.

ZEW

Czytaj nas, co wtorek. Powiadamiać Cię e-mailem ?

Powrót do strony głównej, czyli najnowszego wydania naszego Tygodnika