Kobiety na ulice!

Barbara Blida

Naprawdę nie zasługują?

Nadchodzący Dzień Kobiet każe nam przypomnieć wątek z niedawnej samorządowej kampanii wyborczej, jaki miała w swym programie Małgorzata Groniewska, która postulowała, by kobity czynić patronkami siemianowickich ulic.

Niestety, niedawno oddana do użytku ulica Przemysłowa, wprawdzie ma nazwę żeńskiego rodzaju, ale nie o to nam chodzi.

W zeszłym roku pozyskaliśmy jeden rodzynek – skwer Laury w rejonie tzw. ronda z kulami. Niby wiemy, że chodzi o hrabinę Laurę von Donnersmarck, ale nie bardzo można to udowodnić, wszak nieopodal była Huta Laura.

Na ponad 250 ulic w naszym mieście tylko 8 posiada kobiety za patronki, i co ciekawa, żadna z nich nie jest ślązaczką, czy siemianowiczanką. To duże uchybienie, w czasach obowiązkowych parytetów.

Bo przecież Marii Konopnickiej i Marii Dąbrowskiej, Królowej Jadwigi, Emilii Plater, ale przecież one nie nasze siemianowickie, tylko polskie! Czyżbyśmy się nie mieli kim pochwalić? Przecież jest podobno równouprawnienie! Co do patriotów lokalnych to mamy tego hoho – Wojciech Korfanty – nie trzeba chyba przedstawiać, Walenty Fojkis – naczelnik gminy Michałkowice, przemysłowców Fitznerów, plac straconych przez Niemców Skrzeka i Wróbla na Bytkowie, księdza z Michałkowic Antoniego Stabika, reżysera, historyka Antoniego Halora, skwer druha Stanisława Dykty, radnego Henryka Krupanka itd. itp.

Jednak nie wśród tych zacnych postaci kobiet!!! Czy taka na przykład, tragicznie zmarła, człowiek z sercem na dłoni, minister budownictwa i posłanka Barbara Blida na swoją ulicę nie zasługuje?

Czytaj nas, co wtorek. Powiadamiać Cię e-mailem ?
Powrót do strony głównej, czyli najnowszego wydania naszego Tygodnika