Kino „Tęcza” – reaktywacja?

Kino „Tęcza” – reaktywacja?

Podobno kiedyś w Siemianowicach Śląskich było 5 kin. Obecnie nie ma żadnego. Ostatnim, które jeszcze istniało w pierwszej dekadzie tego wieku była „Tęcza” przy ul. Świerczewskiego 22 (obecnie ulica Śląska, naprzeciwko piekarni Henryka Rembierza).

  • Mile wspominam ten okres w mojej działalności kulturalnej – wspomina Małgorzata Groniewska, (w ostatnich latach istnienia kina nadzorowała jego działalność, którego kierowniczką była Katarzyna Rechowicz – Pazera) – Mieliśmy w ofercie filmy tak dla dorosłych, jak i dla dzieci. Ze szczególnym sentymentem wspominam imprezę z roku 2006 upamiętniającą stulecie urodzin znanego kompozytora muzyki filmowej Michaela Jary, który naprawdę nazywał się Maxymilian Michael Andreas Jarczyk i pochodził z naszego miasta. Karierę jednak zrobił w kinematografii niemieckiej. Zwano go „królem szlagierów”.

Jednak parę lat temu ktoś(?) doszedł do wniosku, że kino to przeżytek i zdemontowano urządzenia oraz wyposażenie wnętrza. Podobno jest pomysł, aby to kino znowu zaczęło wyświetlać filmy.

Pani Małgorzata wspomina czasy kiedy pomagała zbierać materiały do książki, którą napisał i wydał nieżyjący już krytyk filmowy redaktor Jan F. Lewandowski. Nosiła ona tytuł „Siemianowice filmowe”. Była tam dokumentacja nie tylko miejsc w których mieściły się byłe kina, ale także i Wytwórni Filmowej, bo i taka działała swojego czasu w Siemianowicach Śląskich.

Miejskie kino mogłoby odegrać dużą rolę w edukacji regionalnej bowiem mogłoby odtwarzać nie tylko muzyczne filmy Michaela Jary, ale i naszego lokalnego twórcy dokumentalisty Antoniego Halora, czy też śląskie filmy Kazimierza Kutza. W „Paciorkach jednego różańca” zagrała przecież siemianowiczanka Marta Straszna. „Tęcza” mogłaby być miejscem dla pokazywania tak zwanej niszowej, ambitnej produkcji, na którą nie ma miejsca w kinach typu pop corn i cola.

ZEW

Czytaj nas, co wtorek. Powiadamiać Cię e-mailem ?

Powrót do strony głównej, czyli najnowszego wydania naszego Tygodnika