I po co mu to było

I po co mu to było

Pod koniec grudnia do sklepu przy ulicy Powstańców weszli młodzi mężczyźni, którzy na oczach sprzedawczyni ukradli dziecięcy fotelik samochodowy. Złodzieje ze skradzionym łupem wybiegli ze sklepu i uciekli w pobliską ulicę. O zdarzeniu zostali poinformowani policjanci. Sprawa trafiła do kryminalnych, którzy szybko rozwiązali kim byli złodzieje. Jeden z nich, 19-letni siemianowiczanin, został już zatrzymany i usłyszał zarzut za popełnione przestępstwo. Zatrzymanie jego kompana to jedynie kwestia czasu. 19-letni złodziej przyznał się do kradzieży i złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze.

Jeszcze szybciej trafił w ręce siemianowickich policjantów złodziej, który okradł swego znajomego. Mieszkaniec Siemianowic po powrocie z nocnej zmiany do mieszkania, zauważył, że drzwi są otwarte. Gdy wszedł do środka okazało się, że padł ofiarą złodzieja, który ukradł konsolę do gier wraz z akcesoriami. Pokrzywdzony powiadomił o tym policjantów. W tej sprawie wszczęto dochodzenie. W jego ramach o zdarzeniu poinformowano dzielnicowego, na terenie którego doszło do przestępstwa. Mundurowy wspólnie z innym dzielnicowym ustalił złodzieja. Przydatnym okazał się monitoring zamontowany w pobliżu bloku pokrzywdzonego. Na nagraniu dzielnicowi rozpoznali mężczyznę, który ukradł konsolę. Był nim 35-letni znajomy pokrzywdzonego. Mężczyzna został natychmiast zatrzymany i doprowadzony do komendy. Tam usłyszał zarzut za popełnioną kradzież. Mundurowi odzyskali również skradziony łup, który trafił już do pokrzywdzonego. Za kradzież 35-latkowi grozi nawet 5 lat więzienia.

Czytaj nas, co wtorek. Powiadamiać Cię e-mailem ?
Powrót do strony głównej, czyli najnowszego wydania naszego Tygodnika