Gijorsita – górnośląska Atlantyda. Ciekawy pomysł na utrwalenie przemijających historii Siemianowic Śląskich

budynki osiedla przy georgshuta

Ciekawy pomysł na utrwalenie przemijających historii Siemianowic Śląskich – projekt w ramach marszałkowskiego Budżetu Obywatelskiego. Trzymajmy się własnej historii i głosujmy na Gijorsitę!!!

W sytuacji, gdy niemrawe Muzeum Miejskie planuje wystawę odległą od Siemianowic Śląskich jak Księżyc od Ziemi, ceniący dzieje miasta mieszkańcy zgłaszają projekty związane z przemijającą historia miasta do Budżetu Obywatelskiego.

Jednak nie Budżetu Obywatelskiego Siemianowic, bo tu raczej naprawy chodników zwyciężają, ale do BO Urzędu Marszałkowskiego. Jest więc szansa, że projekt – zgłoszony przez panią Agnieszkę Sikorę – zostanie zrealizowany.

Głos za odtworzeniem we wspomnieniach Georghutte można oddać już od jutra 24 sierpnia do 12 września na stronie www.bo.slaskie.pl

Gijorsita – górnośląska Atlantyda. Magiczna opowieść żyjących jeszcze mieszkańców, nieistniejącej osady

osada gijorsita na dawnej mapie siemianowic

Projekt zakłada stworzenie reportażu wspomnieniowego, który pozwoli zachować pamięć, sylwetki ludzi oraz nostalgie tego miejsca zaznaczonego na dawnych mapach i nieobecnego już na współczesnych planach miasta.

Georghutte żyje jeszcze we wspomnieniach mieszkańców niegdysiejszej osady. To jednak ostatni moment, by te wspomnienia utrwalić.

Na początku XIX wieku pomiędzy Wełnowcem (dzisiaj dzielnica Katowic) a Siemianowicami powstała huta cynku Georg.

W pobliżu huty zbudowano osiedle robotnicze, na terenie którego oprócz domów mieszkalnych znajdowały się m.in. dwie szkoły, sklepy, drobne zakłady usługowe. Mimo że w 1886 roku hute zatrzymano, to jednak osada pod potoczną nazwą Georgshuta działała, miała nawet status samodzielna gmina. Była w niej szkoła, gasthaus, wokół tereny rekreacyjne.

budynki osiedla przy georgshuta

Po 1945 roku jednak powoli podupadała, aż w latach 70. XX wieku, osada została wyburzona. Dzisiaj ślady osiedla (pozostałości ogrodów) znajdują się w rejonie ulic Konopnickiej i Plebiscytowej.

Sa także ślady w postaci zdjęci wspomnień. By historia Georghutte do nas wróciła warto zagłosować na projekt Gijorsita – górnośląska Atlantyda. Magiczna opowieść żyjących jeszcze mieszkańców, nieistniejącej osady oznaczonym biurokratycznym kodem MBO-0002/P5/22.

Jest on umieszczony w grupie projektów o nazwie „Podregion obejmujący miasta na prawach powiatu: Chorzów, Piekary Śląskie, Ruda Śląska, Siemianowice Śląskie, Świętochłowice, Zabrze”

Trzymajmy się własnej historii i głosujmy na Gijorsitę!!!

Czytaj nas, co wtorek. Powiadamiać Cię e-mailem ?
Powrót do strony głównej, czyli najnowszego wydania naszego Tygodnika