Estakada w Chorzowie zamknięta

Estakadę wybudowano w latach 70. XX wieku, burząc przy okazji południowa pierzeje ul. Katowickiej oraz kamienice przy Rynku (zdjęcie pochodzi z albumu „Chorzów na starych pocztówkach i współczesnie” autorstwa Jacka Nowaka, wydanego przez Wydawnictwo Prasa i Książka”)
Estakadę wybudowano w latach 70. XX wieku, burząc przy okazji południowa pierzeje ul. Katowickiej oraz kamienice przy Rynku (zdjęcie pochodzi z albumu „Chorzów na starych pocztówkach i współczesnie” autorstwa Jacka Nowaka, wydanego przez Wydawnictwo Prasa i Książka”)

Władze Chorzowa ekspertyzę stanu estakady w centrum miasta zamówiły kilka miesięcy temu. Przez ten czas nie przygotowano żadnego planu na wypadek opinii nakazującej zamknięcie estakady, tymczasem wnioski z niej mówią, że jej dalsze „użytkowanie stwarza bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi”. 

„Gazeta Wyborcza” dotarła do wniosków z ekspertyzy stanu estakady, której wykonanie kilka miesięcy temu zleciły władze Chorzowa. W swym internetowym wydaniu zamieściły kilka szczegół z jej treści.  Cytuje także Krzysztofa Tokarka, autora ekspertyzy, który podkreśla, że jej dalsze „użytkowanie stwarza bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi”.

„W związku z rozległą korozją stali sprężającej, obecnie brak jest skutecznej technologii, która umożliwiłaby bezpieczne naprawienie istniejącej konstrukcji. Obecnie nie ma rozwiązań umożliwiających jednoznaczne wykrycie, w których kablach występuje zaawansowana korozja stali sprężającej. Nie można zatem przewidzieć, który z kabli ulegnie zerwaniu i kiedy to nastąpi” – czytamy we wnioskach.

Autor ekspertyzy zaleca badania laboratoryjne, które pomogą określić poziom zaawansowania korozji oraz jej agresywności. Nie wyklucza też, że jedną z przyczyn fatalnego stanu estakady był wpływ prądów błądzących od trakcji kolejowej i tramwajowej na stal nośną estakady. „Uziemienie obiektu nastąpiło dopiero w czasie remontu w 2014 r. i dotyczy tylko przęseł nad koleją PKP” – czytamy w ekspertyzie.

Zdaniem Tokarka, konieczne jest teraz tymczasowe podparcia przęseł estakady, co pozwoli przez kolejne 4–5 lat na korzystanie z niej. Koszt takiego zabezpieczenia jest szacowany na 8 mln zł.

W tym czasie należy jednak opracować dokumentację i rozebrać estakadę, a potem wybudować nową. Szacowany koszt to 200 mln zł.

Tyle wiemy z publikacji wyborcza.pl.

Niestety nic nie wiemy autorze ekspertyzy, Internet też jest w tej kwestii bardzo dyskretny.

Nie ma też zapowiedzi prowadzenia dalszych badań, zarówno stanu estakady, możliwości korzystania z niej w ograniczonym stopniu, czy nawet sposobu zabezpieczenia okolicy. Nie wiemy jak sobie poradzi organizator komunikacji zbiorowej i pasażerowie w dłuższej perspektywie – bo przecież obecny rozgardiasz zapowiada się na dekady. Konieczne jest również dostosowanie istniejących ulic na przejęcie 45 000 pojazdów, które co dzień przez estakadę przejeżdżały.

Estakadę wyremontowano 10 lat temu, ciekawi jesteśmy z jakich danych wówczas korzystano i na jaki czas dano gwarancję, że ten gigantyczny wiadukt po modernizacji z grube miliony będzie służył mieszkańcom Metropolii prze kolejne dekady. Wystarczyło na jedną.

C:\Users\aspik\AppData\Local\Microsoft\Windows\INetCache\Content.Word\Estakada na str.jpg

C:\Users\aspik\AppData\Local\Microsoft\Windows\INetCache\Content.Word\20250603_145139.jpg

20 lat temu planowano usuniecie estakady z Chorzowskiego śródmieścia. Na wizualizacji jeden z wariantów przebiegu DTŚ po likwidacji estakady nad Rynkiem. Dzisiaj całkowicie nieaktualna, gdyż wiele działek, przez które DTŚ mogła biec nowym śladem znalazła inne zastosowanie.

 

Powrót do strony głównej, czyli najnowszego wydania naszego portalu