Czego rząd nie zakazuje, a powinien?

Czego rząd nie zakazuje, a powinien?

Jedni noszą maseczki w obawie przed wirusem COVID-19, inni przez mikrocząsteczkami zawieszonymi w smogu. Okazuje się, ze ten drugi powód też jest prawdziwy.

Rząd jak na razie polski, wkrótce pewnie Narodowy, kombinuje, czego by tu jeszcze zakazać, jak by tu za lockdown nie płacić, jak sprawić, by płacili za niego ci, którzy pracowali (rząd raczej się obijał sądząc z efektów jego działań, szczególnie na froncie tzw. walki z pandemią).

Na arenie międzynarodowej bronił węgla, ba, bronił nawet jego spalania, jako Narodowego Dobra przed zakusami Unii Europejskiej, tymczasem Interia.pl (zielona.interia.pl/aktualnosci/news-brudne-powietrze-zabija-dwa-razy-wiecej-polakow-niz-covid) podaje:

„Ponad 93 tysiące Polaków rocznie umiera powodu zanieczyszczeń wywołanych spalaniem paliw kopalnych. To dwa razy więcej niż zabił koronawirus i dwa razy więcej niż dotąd przypisywano brudnemu powietrzu. Statystyka dotycząca Polski jest najgorsza w Europie.”

Ale to nie wszystko, w dobrze udokumentowanej publikacji czytamy także:

„Wiadomo, że liczba zgonów spowodowanych przez koronawirusa jest ściśle powiązana z jakością powietrza. Naukowcy z Moguncji już pod koniec ubiegłego roku, na łamach czasopisma „Cardiovascular Research”, przedstawili badania, z których wynika, że na świecie zły stan powietrza przyczynia się do 15 proc. zgonów osób zakażonych koronawirusem. W Polsce to 28 proc.

Czyli prawie dwa razy więcej. Zatem dlaczego zamykamy galerie handlowe i restauracje, zamiast stare kotłownie?

Czytaj nas, co wtorek. Powiadamiać Cię e-mailem ?
Powrót do strony głównej, czyli najnowszego wydania naszego Tygodnika