Czarny weekend na śląskich drogach
W Katowicach na DK-86 (okolice Giszowca i Murcek) w ciągu godziny doszło do dwóch śmiertelnych wypadków. W sumie w woj. Śląskim podczas trzech dni doszło do 306 kolizji i wypadków, w których 16 osób zostało rannych, a 6 poniosło śmierć
W piątek w Mikołowie doszło do wypadku z udziałem pieszego i kierującego samochodem osobowym. Kierujący audi 22-letni mieszkaniec Mikołowa stracił panowanie nad pojazdem i zjechał na przeciwległy pas ruchu uderzając w poruszającego się poboczem 48-letniego pieszego (mieszkańca powiatu Gliwickiego), następnie pojazd uderzył w drzewo.
Na miejscu lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, jednak mimo podjętych czynności ratunkowych, życia obu mężczyzn nie udało się uratować.

Sobota okazała się jeszcze bardziej tragiczna. Doszło do 5 poważnych wypadków, w których rannych zostało 5 osób, a 4 osoby zginęły.
W Katowicach na ul. Pszczyńskiej (DK86), kierujący citroenem z nieustalonych przyczyn stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi i dachował. Na miejscu zginęła 35-letnia pasażerka. Kierowca z obrażeniami trafił do szpitala.
Godzinę później na Alei Bielskiej kierujący pojazdem marki BMW, według wstępnych ustaleń, najechał na tył fiata, powodując zderzenie z kolejnymi dwoma samochodami. W wyniku tego zdarzenia zginęła 29-letnia pasażerka fiata, będąca w zaawansowanej ciąży. Kierowca i dziecko trafili do szpitala. Niestety, pomimo starań lekarzy, noworodek zmarł.

Kolejny tragiczny wypadek miał miejsce około godziny 21:20 w Jedlinie (gmina Bojszowy, na zdjęciu). 35-letni kierowca, z nieustalonych przyczyn, zjechał z drogi i uderzył w przydrożne drzewo. Mężczyzna zmarł w szpitalu
(KMP / fot. KMP Katowice, KPP Bieruń)
Powrót do strony głównej, czyli najnowszego wydania naszego portalu
