Ciemno wszędzie?

miasto siemianowice nocą

„Całe Siemianowice ciemne po 6.00 ,raj dla złodziei. Kompletnie nie przemyślane.

Skoro jest ciemno to po jakiego grzyba włączać oświetlenie na ulicy o pół godziny później i wyłączać pół godziny wcześniej ?

A gdzie tu jest wzięte pod uwagę bezpieczeństwo? Nie tędy droga, żeby szukać oszczędności kosztem bezpieczeństwa na drogach i chodnikach. Lampy, które z chodnika oświetlają przejścia dla pieszych, też wyłączone a ciemno jak w dupie u murzyna”

To kilka tylko cytatów jakie pojawiły się w mediach społecznościowych. Są one wynikiem oszczędnościowych (?) decyzji władz Siemianowic.

W ciężkich czasach trzeba oszczędzać – zgoda, ale czy nie można sprawić, by co druga lampa świeciła, albo tylko po jednej stronie ulicy?

Jak technika nie pomoże, to niech prezydent Piech odmówi kilka zdrowasiek do menadżera miasta, może stanie się cud.

Obecne „oszczędnościowe” wyłączanie ulicznego oświetlenia wprowadzono bez komunikatu tłumaczącego, co – gdzie – dlaczego? Bez żadnego briefingu, które ostatnio rzecznik Urzędu i prezydenta ochoczo organizuje, by informować o podpisywaniu kolejnych porozumień bez większego znaczenia.

W ten sposób nie wiemy, jakie inne jeszcze oszczędności prezydent wprowadzi: czy będą iluminowane budynki samorządowe, jak regulowane będzie ogrzewanie w nich (wszak przez dwa dni w tygodniu są opustoszałe), ile świątecznych ozdób będzie włączonych, jakie oszczędności przynoszą obecne wyłączenia ulicznego świetlenia i ile trzeba dopłacić policji do wzmożonych patroli?

Ale cóż, łatwiej pstryczek- elektryczek wyłączyć niż opracować program na cała zimę.

Czytaj nas, co wtorek. Powiadamiać Cię e-mailem ?
Powrót do strony głównej, czyli najnowszego wydania naszego Tygodnika