Browar z Siemianowic [cz. 3, od roku 2002 … ]

Browar z Siemianowic [cz. 3, od roku 2002 … ]

Dzięki inicjatywie uruchomienie małego browaru w pałacu Donnersmarcków, piwna marka z Siemianowic – jako Pałacowe – powraca do naszego miasta. Jednak niegdyś – i to przez ponad 130 lat – piwosze znali siemianowicki złocisty napój pod innymi nazwami. Część z nich przypominamy w naszej galerii etykiet siemianowickich piw.

Piwo z Siemianowic

Siemianowicki browar dokonał żywota w 2002 roku, kiedy – istniejący wciąż gmach – zamknięto na cztery spusty. Dwa lat po tym fakcie Roman Żyła udokumentował ten fragment siemianowickiej historii. Przypominając ją dzisiaj, z pracy p. Żyły korzystamy.

Tekst ten poświęcony jest historii największego browaru znajdującego się w Siemianowicach Śląskich przy ul. Browarowej 1 (dawna Braustrasse) – dziś zaułka ul. Sobieskiego. Browar ten swego czasu warzył jedno z najlepszych w kraju ciemnych piw. Nie wiadomo do dziś, czy daty w którym roku powstał i kto był jego założycielem są do końca pewne.

CZĘŚĆ 3

Browar siemianowicki zawiesił produkcję i został zamknięty w roku 2002, ostatnim kierownikiem do jego likwidacji był Henryk Hornik. Po likwidacji zakładu rurociąg z parą, służący niespełna 10 lat zdemontowano. W swoich najlepszych latach powojennych rozlewaniem i dystrybucją piwa siemianowickiego browaru zajmowały się firmy m.in. z: Katowic, Chorzowa, Pyskowic, Jaworzna, Rybnika, Bytomia, Rudy Śl., Gliwic, Wodzisławia Śl., Dąbrowy Górniczej.

Obecne „BROWARY GÓRNOŚLĄSKIE S. A. W ZABRZU” nie wytrzymując konkurencji na rynku zostały postawione w stan likwidacji, jednak pod zarządem mądrego syndyka masy upadłościowej browar w Zabrzu – produkującego z zyskiem nawet w stanie likwidacji! – uratowano.

Niestety, siemianowicki browar się nie odrodził.

Większość maszyn i kadzi wywieziono do browaru w Raciborzu. Browar w swych najlepszych latach zatrudniał ok. 70 osób. W tym samym roku nieruchomości zakupił za 600 000 złotych Jerzy Łazarczyk z Sosnowca. Potem Tomasz Marczyński, właściciel firmy Marbud z Andrychowa, kupił cały zakład. Zapłacił za browar 2,5 mln zł. Płacąc takie pieniądze można sobie było pomarzyć:

To dobra inwestycja. Miejsce jest urokliwe, po przebudowie ma szansę stać się najciekawszym w mieście – mówił Marczyński prasie. Browar tworzy zespół ponadstuletnich budynków, wśród nich kamienica, okazały magazyn na zboże, hale warzelniane, a pomiędzy nimi malownicze zaułki i place. Budynki oplatają kładki, zewnętrzne schody i instalacje, które dodają im industrialnego charakteru.

W rewitalizacji zakładu mieli pomóc Marczyńskiemu architekci. – Z zewnątrz budynki się nie zmienią, zresztą zabrania tego konserwator, bo są pod ochronąmówił Leszek Moska, architekt. Większość powierzchni budynków, około 3,5 tys. m kw., zajmą mieszkania, partery będą pełnić funkcje usługowe. W kamienicy powstanie restauracja, a w hali maszyn – klub muzyczny z dużym parkietem i bilardem na piętrze. Dawny magazyn zbożowy to doskonałe miejsce na lofty. Część apartamentów będzie wielopoziomowa, niektóre będą miały tarasy (dachy niższych zabudowań). W środku magazynu zachował się olbrzymi pusty szyb biegnący przez wszystkie kondygnacje. Kiedyś stał w nim silos, teraz projektanci planują zamienić go w ściankę wspinaczkową. W długim budynku, niegdyś socjalnym, powstanie hotel studencki.

Planowane również było wykorzystanie pomieszczeń leżakowni piwa jako dyskoteki dla młodzieży, na co nie zgodzili się włodarze miasta.

Czytaj także: CZĘŚĆ 1 Piwo z Siemianowic [+Galeria] oraz CZĘŚĆ 2 Browar z Siemianowic [cz.2]

Tagi:
Czytaj nas, co wtorek. Powiadamiać Cię e-mailem ?
Powrót do strony głównej, czyli najnowszego wydania naszego Tygodnika