Do 100-lecia coraz bliżej…

Do 100-lecia coraz bliżej…

Dwa dni trwały (15 – 16 czerwca) awizowane przez nas obchody 95. rocznicy utworzenia w Siemianowicach Śląskich I Liceum Ogólnokształcącego noszącego obecnie imię Jana Śniadeckiego.

„Pierwsza wyższa szkoła w mieście”, mówił o niej z szacunkiem Antoni Halor, jeden z jej absolwentów reżyser, pisarz i siemianowicki dziejopis.

Absolwentów zresztą było wielu – od 1923 roku aż 5 tysięcy. Inauguracja obchodów odbyła się w piątek, 15 czerwca w Siemianowickim Centrum Kultury na Bytkowie. Były uroczyste przemowy, a także wręczenie nagród LAUR ŚNIADKA. Otrzymali je m.in.:

  • Bożena Czyrwik, dyrektor liceum w latach 2004 – 2016,
  • Romuald Duda, animator kultury i sportu,
  • Agnieszka Dygacz, mistrzyni Polski w chodzie sportowym,
  • Zdzisław Janeczek, naukowiec – historyk,
  • Michał Kuryś, muzyk,
  • Irena Łapaj – Guimares,
  • Danuta Sobczyk, pełnomocnik ds. rodziny w Siemianowicach Śląskich,
  • Zbigniew Paweł – Szandar, dziennikarz, były prezydent miasta,
  • Andrzej Szymczyk, z-ca komendanta głównego policji,
  • Beata Tomanek, dziennikarka Radia Katowice,
  • Rafał Piech, prezydent Siemianowic,
  • Sabina Szkaradek, polonistka, twórczyni kawiarenki „To i Owo”.

W części artystycznej wystąpili obecni uczniowie i absolwenci, oraz Alicja Boncol. Brawurowo walca z filmu „Noce i dnie” odtańczyli Agata Krzysztofik, obecna dyrektor z Marcinem Pytlikiem „panem od wf-u”, mającym rozliczne talenty.

Liceum Śniadeckiego to naprawdę kuźnia artystycznych kadr. Drugi dzień świętowania rozpoczęto od mszy świętej w kościele Św. Krzyża koncelebrowanej przez księdza Piotra Brząkalika, również absolwenta liceum. Następnie był przemarsz absolwentów do budynku szkoły przy ul. Stanisława Wyspiańskiego 5 i dalszy ciąg uroczystości. Zaczęło się znowu od teatru. Tym razem w telenowelę z Ameryki Południowej wcielili się nauczyciele (reżyseria Krzysztof Piechaczek prowadzący zajęcia w klasie policyjnej). Następnie absolwenci udali się do zajęć w podgrupach – spotykali się rocznikami maturalnymi w klasach.

Na zakończenie bawiono się podczas biesiady do białego rana.

ZEW

OD REDAKCJI

Piękny Jubileusz to dobra okazja by prosić wszystkich mających szacunek do historii szkoły, jej patrona i kultury osobistej, by nie używać zblatowanej nazwy „Śniadek”. To nieładne zniekształcenie nazwiska patrona, zbędna fraternalizacja na pograniczu zblatowania.

PS. My też kilka razy użyliśmy tej brzydkiej, zniekształconej nazwy. Przepraszamy, więcej nie będziemy.

Czytaj nas, co wtorek. Powiadamiać Cię e-mailem ?
Powrót do strony głównej, czyli najnowszego wydania naszego Tygodnika